Napastnik Realu Madryt, Cristiano Ronaldo, wierzy, że fani na całym świecie uwielbiają patrzeć na jego grę. W taki sposób Portugalczyk odpowiedział na niedawną krytykę, która spadła na jego osobę.
Napastnikowi oberwało się podczas wrześniowego meczu reprezentacji Portugalii z Cyprem w ramach eliminacji do Euro 2012, który drużyna z Półwyspu Iberyjskiego wygrała 4:0. Mimo że gwiazdor strzelił dwa gole, to z trybun słychać było jedynie skandowane przez kibiców nazwisko Leo Messiego. Takie zachowanie kibiców miało niezwykle zdenerwować Portugalczyka, który – jak wiadomo – walczy z piłkarzem FC Barcelona o miano najlepszego piłkarza na świecie.
Po ostatnim spotkaniu reprezentacji Portugalii z Islandią, zakończonym wynikiem 5:3, Ronaldo wrócił do wydarzeń, które miały miejsce na Cyprze. Były snajper Manchesteru United wzruszył ramionami i stwierdził, że takie zachowania nie robią na nim najmniejszego wrażenia.
– Takie rzeczy, jak te, które miały miejsce na Cyprze, nie są czymś normalnym. Dlatego nie zwracam na to uwagi i w ogóle się tym nie przejmuję. W gruncie rzeczy sądzę, że ludzie uwielbiają patrzeć na moją grę i, wychodząc na boisko, sprawiam im radość – powiedział napastnik w rozmowie z As.com.
Już we wtorek reprezentacja Portugalii zagra w Danii w meczu na szczycie grupy H eliminacji Euro 2012. Obie drużyny mają po 16 punktów na koncie na jedną kolejkę przed końcem eliminacji. Zwycięstwo w tym meczu daje awans każdej z tych drużyn, a w razie remisu na pierwszej pozycji pozostaną Portugalczycy, którzy mają lepszy stosunek bramkowy.









