Cracovia Kraków w rozgrywanym dziś w centrum sportowym w Marbelli (Hiszpania) meczu z FC Timisoara odniosła porażkę 1:2.
Wynik meczu otworzył najlepszy strzelec rundy jesiennej Ekstraklasy spośród piłkarzy Cracovii. W 45. minucie, po dużym zamieszaniu w polu karnym, jeden z obrońców Timisoary zatrzymał piłkę ręką. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Dariusz Pawlusiński.
Wyrównanie padło w 56. minucie. W polu karnym faulował Bartosz Karwan i sędzia znów musiał wskazać na „Wapno”. Arman Kamaryan był tym, który udanie wykorzystał jedenastkę.
Bramkę na 2:1 zdobył w 73. minucie Sreten Sretonović, występujący rok temu w Zagłębiu Lubin. Cracovia miała szansę jeszcze wyrównać, lecz w 81. minucie strzał Tomasza Moskały wybił z linii bramkowej jeden z zawodników przeciwnej drużyny.
W meczu zagrać nie mogło z różnych powodów 7 zawodników i byli to: D. Kłus, M. Sacha, K. Kostrubała, B. Ślusarski, P. Nowak, P.Kulig i A.Baran.
Spotkanie było pierwszą grą kontrolną podczas zgrupowania w Hiszpanii. Krakowianie, mimo że nie wygrali tego meczu, mogą być zadowoleni. Zaprezentowali dobrą i zdyscyplinowaną grę z silnym rywalem. FC Timisoara to obecnie trzecia drużyna pierwszej ligi rumuńskiej walcząca o mistrzostwo kraju (strata do lidera wynosi sześć punktów). Warto także wspomnieć, iż okres szkoleniowy Rumunów dobiega końca, a Cracovii dopiero się zaczyna.










