Cracovia Kraków pokazała, że niemożliwe nie istnieje. „Pasy”, spośród trzech walczących o utrzymanie drużyn, są aktualnie w najlepszej sytuacji. Zarówno Arka jak Polonia Bytom traciły punkty.
Lenczyk dla Fornalika?
Miłośnicy spiskowych teorii mieli okazję do doszukiwania się podtekstów w meczu Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław. Głośno mówi się, że po sezonie ławkę szkoleniową wrocławian opuści Orest Lenczyk, a jego miejsce zajmie… Waldemar Fornalik. Dlatego szkoleniowiec „Niebieskich” miałby się „podłożyć”, by jego nowa drużyna zajęła miejsce premiowane awansem do europejskich pucharów. Teoria oczywiście spaliła na panewce z pierwszym gwizdkiem. Oglądaliśmy zacięte spotkanie, Śląsk okazał się minimalnie lepszy i wygrał 2:1.
Bez bramek, bez stawki, z emocjami

Spotkanie Polonii Warszawa z PGE GKS-em Bełchatów wcale nie wyglądało jak mecz dwóch, nie walczących już o nic drużyn. Wręcz przeciwnie. Mimo iż nie padły gole, spotkanie stało na dość dobrym poziomie. W drugiej połowie spotkania kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Łukasz Sapela. W końcówce spotkania do głosu doszli goście, a konkretnie Mateusz Centarski. Młody pomocnik wywalczył rzut karny, który… sam przestrzelił. Ostatecznie przy Konwiktorskiej nie padły bramki.
Od utrzymania do pucharów
Kogo możemy uznać za rewelację rundy wiosennej? Śląsk Wrocław? Nie! Górnik Zabrze? Nie! To Widzew. Łodzianie, zupełnie niespodziewanie, znaleźli się na piątej pozycji i przy korzystnym obrocie spraw mogą jeszcze wylądować w pucharach. W poprzedniej kolejce Widzew wygrał z także aspirującą do europejskich pucharów drużyną Lechii. Jedyną bramkę na początku meczu zdobył Piotr Grzelczak. Był to jego piąty gol w piątym z kolei meczu.
Piknik?

Mecz mistrza Polski z drużyną nie mającą nawet matematycznych szans na awans miał być piknikiem. Ale nie był. Wiślacy pokazali, że wakacje się jeszcze nie rozpoczęły i urządzili sobie w Lubinie prawdziwy pokaz strzelecki. Najpierw zespołową akcję krakowian wykończył Kirm, później z karnego podwyższył Melikson, zaś wynik spotkania ustalił po kontrataku Rios.
Arena Kielc odczarowana na dobre
To był dopiero drugi mecz Korony Kielce wygrany na własnym stadionie w rundzie wiosennej. Zwycięstwo przyszło dość łatwo. Górnik zupełnie nie potwierdził pucharowych aspiracji, o których mogliśmy słyszeć przed rozpoczęciem spotkania. W pierwszej połowie w jednej akcji kielczanie trafili i w słupek i w poprzeczkę. W drugiej okazali się skuteczniejsi. Po faulu na Lechu karnego wykorzystał Niedzielan, dając trzy punkty swojemu zespołowi.












