Ziściło się największe marzenie fanów „Pasów”. Nie będą musieli machać białymi chusteczkami ani śpiewać „Każdy to powie, że Doktor zniszczył Cracovię”. Właściciel klubu, profesor Janusz Filipiak, stracił zaufanie do Stefana Majewskiego, z którym dzisiaj – za porozumieniem stron – rozwiązał umowę.
Długo, zdecydowanie za długo, Filipiak ufał 52-letniemu szkoleniowcowi. Najstarszy polski klub musiał sięgnąć dna, aby pan profesor wreszcie zrozumiał, że czas Majewskiego przy ulicy Kałuży się już skończył.
W 2007 roku „Pasy” dość niespodziewanie zajęły czwarte miejsce na koniec sezonu. Sukces tym bardziej cenny, bowiem rywal zza miedzy uplasował się cztery lokaty niżej. I tak naprawdę od tego momentu zaczęły się schody dla Majewskiego. Sympatycy byli już bardziej wymagający, zapominając, iż był to sukces trochę ponad stan. Jesienią ubiegłego roku Cracovia również zawodziła, ale wiosną wygrzebała się na przyzwoite 7. miejsce. O tym sezonie lepiej nie wspominać.
Nowym trenerem Cracovii został Artur Płatek. Ostatnio prowadził Jagiellonię Białystok, z którą awansował do Ekstraklasy. W rundzie jesiennej jego podopieczni radzili sobie świetnie jak na beniaminka, jednak wiosną nie było już tak różowo – po 6. kolejnych klęskach 38-latkowi podziękowano za pracę. Swojego fachu Płatek uczył się w Niemczech – a dokładniej w Schalke 04 Gelsenkirchen i VfL Bochum.










