Obrońca Chelsea Londyn, Ashley Cole, jest zdania, że triumf w Premier League jest o wiele trudniejszy, niż zwycięstwo w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach – Champions League. Defensor przyznał, że zdecydowanie bardziej wolałby w tym sezonie świętować mistrzostwo ligi, a niżeli cieszyć się z międzynarodowego trofeum.
30-latek już dwukrotnie grał w finale Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy w 2006 roku, kiedy to jego Arsenal uległ FC Barcelona. Dwa lata później na tym samym etapie lepszy od jego drużyny okazał się Manchester United, który dopiero w rzutach karnych pokonał Chelsea.

– Jestem szczęściarzem, ponieważ grałem już w dwóch finałach Champions League. Po raz pierwszy dotarłem tam z Arsenalem tylko dzięki szczęśliwym losowaniom. Zespoły, takie jak Barcelona, zawsze wydają się mieć łatwych rywali.
– W każdym kolejnym losowaniu jest potrzebne coraz więcej szczęścia. Dlatego zdecydowanie bardziej wolę Premier League. Aby wygrać te rozgrywki, trzeba grać dobrze z każdym przeciwnikiem. Tutaj nigdy nie można być niczego pewnym. Zdobycie mistrzostwa Anglii zawsze jest wielkim sukcesem.











