Manchester City po dwóch imponujących golach Carlosa Teveza i Joleona Lescotta wyprzedził Arsenal i objął trzecie miejsce w tabeli Premiership. Dodatkowo, Argentyńczyk ma na koncie już 21 bramek i tym samym zrównał się w klasyfikacji strzelców z Dimitarem Berbatowem.
We wtorek, w ostatnim meczu przedostatniej kolejki Premiership, spotkali się finaliści tegorocznego finału Pucharu Anglii. W poprzednim spotkaniu, w którym Manchester City i Stoke konkurowali o trofeum najstarszych rozgrywek piłkarskich, to podopieczni Roberto Manciniego byli górą. Bramkę na wagę pierwszego od 35 lat trofeum dla „The Citizens” zdobył Yaya Toure. Wtorkowy mecz był dla Manchesteru City równie ważny. Mimo wywalczenia miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów, gracze Manciniego mieli niepowtarzalną szansę na objęcie miejsca na podium.

Początek pierwszej połowy niepodzielnie należał do gospodarzy. Piłkarze w jasnoniebieskich koszulkach swobodnie rozgrywali piłkę na połowie Stoke i co jakiś czas udało im się znaleźć pod bramką przeciwnika. Wynik już w 14. minucie otworzył Carlos Tevez. Argentyńczyk wymienił się piłką z Milnerem. Kiedy był już w polu karnym, zwiódł obrońców gości balansem ciała i posłał piłkę do siatki. Argentyński napastnik szansę na podwyższenie swojego dorobku bramkowego miał ponownie w 28. minucie. Wtedy jednak po dobitce strzału Milnera piłkę złapał golkiper Stoke. W 33. minucie pierwszy celny strzał na bramkę oddali podopieczni Tony’ego Pulisa. Wprost w ręce Harta piłkę z ponad dwudziestu metrów posłał Whelan. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości, co w zupełności oddawało sprawiedliwość poczynaniom piłkarzy na City of Manchester Stadium.
Na początku drugiej połowie Stoke wywalczyło rzut rożny, ale dośrodkowanie Pugha nie trafiło do żadnego z jego kolegów i bramka Harta pozostawała niezagrożona. W 53. minucie fani zgromadzeni na stadionie w Manchesterze cieszyli się z gola na 2:0. Na listę strzelców wpisał się tym razem Joleon Lescott. Obrońca skorzystał ze świetnego dośrodkowania Adama Johnsona z rzutu wolnego i uprzedzając interweniującego bramkarza gości, skierował piłkę do bramki głową. W 60. minucie świetnie z futbolówką zabrał się Dzeko, który pojawił się na murawie chwilę wcześniej. Trzeci gol dla „The Citizens” nie padł dzięki udanej obrony Sorensena. Pięć minut później golkiper gości nie miał już szans na efektywną interwencję. Manchester otrzymał rzut wolny po faulu na De Jongu. Do piłki ustawionej na 23. metrze podszedł Carlos Tevez i świetnym, precyzyjnym i mocnym strzałem w samo okienko podwyższył wynik na 3:0. Druga bramka w tym spotkaniu była jednocześnie 21. w rozgrywkach ligowych, co oznacza, że Argentyńczyk wyrównał obecny rekord Dimitara Berbatowa. Sędzia, Lee Probert, odgwizdał koniec spotkania po upływie regulaminowego czasu gry. Mecz zakończył się zgodnie z oczekiwaniami i Manchester City wskoczył na trzecie miejsce w tabeli, premiowane udziałem w Lidze Mistrzów bez konieczności rozgrywania eliminacji.











