Manchester City na własnym stadionie nie dał najmniejszych szans WBA i po bardzo ciekawym spotkaniu rozgromił go 4:0. Świetny występ zaliczył Sergio Aguero, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dzięki temu zwycięstwu Manchester City traci już tylko pięć punktów do prowadzącego w tabeli Manchesteru United.
Mający jeszcze iluzoryczne oraz stricte matematyczne szanse na triumf w lidze angielskiej Manchester City zamierzał zrewanżować się na West Bromwich Albion za swoją ostatnią porażkę z Arsenalem. Podopieczni Roberto Manciniego cały czas są niepokonani na Etihad Stadium i WBA na taryfę ulgową nie miało co liczyć. Kibice „The Citizens” już chyba nie pamiętają, kiedy ostatnio Carlos Tevez wybiegł w podstawowej jedenastce, ale w związku z głupim zachowaniem Balotellego oraz słabszą formą Dżeko Mancini zdecydował się postawić w ataku na dwóch Argentyńczyków: Aguero – Tevez.

Manchester City od pierwszych minut narzucił przyjezdnym swoje tempo gry, zmuszając do obrony niemal całym zespołem. W ataku WBA biegał osamotniony Shane Long, który też wracał się na własną połowę. Już w drugiej minucie Sergio Aguero mógł otworzyć wynik spotkania. Argentyńczyk wkręcił w ziemię kilku obrońców WBA w polu karnym i oddał strzał, jednak w porę wybili go pozostali defensorzy gości.
Co nie udało się zięciowi Diego Maradony wtedy, powiodło się w 5. minucie, gdy 23-letni napastnik po indywidualnym rajdzie zdecydował się na strzał z dystansu. To uderzenie chyba zaskoczyło Bena Fostera, który spóźnił się o milimetry z interwencją. Manchester City – WBA 1:0. Napór „The Citizens” rósł z każdą chwilą, starali się powiększyć prowadzenie i jakoś powetować kibicom ostatnie słabe wyniki. W 12. minucie Samir Nasri wysunął piłkę przed pole karne Tevezowi, jednak ten uderzył mocno niecelnie. Kilkanaście minut później swoje okazje miał David Silva. Najpierw otrzymał świetne prostopadłe podanie od Richardsa w pole karne, minął wychodzącego z bramki Fostera i chciał trącić piłkę do Teveza, ale uczynił to niedbale i futbolówkę wybili obrońcy. Kilkanaście sekund później były skrzydłowy Valencii zakręcił defensorami WBA i zdecydował się na strzał z bardzo ostrego kąta, ale tym razem Ben Foster dobrze interweniował.













