W sobotę o 16:00 odbyło się pięć spotkań angielskiej Premier League. Najładniejsze widowisko kibicom zafundowali gracze Roberto Manciniego, którzy pokonali na własnym stadionie Aston Villę aż 4:1. „The Citizens” wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając Manchester United, który wcześniej zremisował na Anfield Road 1:1.
Manchester City 4:1 Aston Villa
Goście wyszli na Etihad Stadium w bardzo ofensywnym ustawieniu. W pierwszej jedenastce znaleźli się trzech napastnicy: Heskey, Agbonlahor oraz Bent. Ryzyko podjęte przez McLeisha mogło opłacić się już na początku spotkania. Fantastyczną okazję do zdobycia gola miał Gabriel Agbonlahor, lecz strzał napastnika w ładnym stylu obronił Hart. W 28. minucie niewykorzystana sytuacja się zemściła. Piłkę w siatce umieścił Balotelli, po strzale z przewrotki z sześciu metrów po rzucie rożnym. Jeszcze przez przerwą doskonałą sytuację miał Heskey. Doświadczony napastnik nie wykorzystał jednak dobrego podania od Warnocka i piłka po strzale głową poszybowała ponad poprzeczką.
W drugiej połowie gospodarze nie zostawili cienia nadziei „The Villans”. Powiększanie przewagi już dwie minuty po gwizdku rozpoczęło się od gola Johnsona. Nie minęło pięć minut, a na tablicy wyników było już 3:0. Gola strzelił Kompany po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Milnera. W 65. minucie goście zdołali odpowiedzieć jedynym trafieniem. Piłkę do siatki posłał Warnock. Strzelanie goli tego wieczoru na Etihad Stadium nie skończyło się jednak. W 71. minucie przepięknego gola strzelił były gracz Aston Villi – James Milner. Trafienie Anglika na pewno znajdzie się w zestawieniu najładniejszych goli kolejki.
Norwich City 3:1 Swansea City

Widzowi zgromadzeni na Carrow Road byli świadkami fascynujących pierwszych minut spotkania pomiędzy dwoma beniaminkami. Wynik już w 46. sekundzie otworzył Pilkington. Napastnik „Kanarków” wykorzystał podanie od Steve’a Morrisona i wprawił kibiców Norwich w zadowolenie chwilę po pierwszym gwizdku. W dziesiątej było już 2:0. Prowadzenie gospodarzy podniósł Russell Martin po strzale głową. Dośrodkowywał Fox. Kibicie nie zdążyli jeszcze cieszyć się z drugiego gola, a już padł kolejny. Dwie minuty później „Łabędzie” pomniejszyły straty do przeciwnika. Bramkę na 2:1 zdobył Danny Graham. Asystę zaliczył Sinclair.
Po obiecujących początkowych minutach pierwszej połowy kibice mieli nadzieję na kolejne ciekawe 45 minut. Niestety, zespoły nie prezentowały już takiego zacięcia. W 63. minucie prowadzenie Norwich podwyższył strzelec pierwszej bramki – Anthony Pilkington.












