W 17. kolejce angielskiej Premier League Manchester City pokonał na wyjeździe Newcastle United. Mecz zakończył się wynikiem 1:3.
Newcastle było stawiane na straconej pozycji przed tym spotkaniem. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę jedno zwycięstwo w ostatnich dziesięciu meczach. Manchester City wcale nie sprawował się lepiej i to właśnie dlatego „Sroki” miały dziś czego się bać. Duma „The Citizens” jest mocno naruszona odpadnięciem z Ligi Mistrzów bez wygranego meczu. Dla drużyny Roberto Manciniego liczyło się tylko zwycięstwo.
Zaczęło się dość niespodziewanie, gospodarze przeprowadzali atak za atakiem i Joe Hart w pierwszych ośmiu minutach miał sporo pracy. Największe zagrożenie sprawiali Gutierrez i Papiss Cisse.
Goście stanęli na nogi i przeprowadzili wreszcie atak na bramkę Newcastle. Nasri popisał się fenomenalnym podaniem, Aguero dostawił nogę i City niezasłużenie wyszło na prowadzenie.

„Sroki” zdecydowanie podłamane niekorzystnym obrotem spotkania oddały inicjatywę Manchesterowi. W pewnym momencie drużyna Manciniego podawała sobie piłkę w polu karnym przeciwnika. Newcastle jednak obudziło się i zaczęło stwarzać podbramkowe sytuacje.
W 39. minucie prowadzący spotkanie goście wywalczyli rzut rożny, po którym wynik meczu podwyższył Javi Garcia. Hiszpan wyskoczył najwyżej i skierował piłkę do siatki, szansę na jej wybicie miał Santon, ale zaliczył fatalny kiks. Po zaciętym pojedynku pierwsza połowa skończyła się 0:2 dla City.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej odsłony starcia do ataku ruszyli zmotywowani gospodarze. Anita, piłkarz odpowiadający za stałe fragmenty gry w Newcastle, wyegzekwował rzut rożny. Piłka została wybita przez obrońców, ale następnie ponownie wstrzelona przez Collociniego. Demba Ba idealnie wyszedł do przypadkowo zgranej futbolówki i pokonał Joe Harta będącego bez szans w tej sytuacji.

Zdobycie kontaktowego gola dodało animuszu drużynie Alana Pardewa. Szczęścia próbowali Ba, Cisse i świetnie grający Cheick Tiote – po stronie Newcastle. Manchester City natomiast starał się kontrować przeciwnika.
W 79. minucie „The Citizens” przygotowali atak pozycyjny, by w jednej chwili przyspieszyć tempo i strzelić gola. David Silva podał do Zabalety, ten do Toure, który pokonał Krula. 1:3 dla gości.











