W przedostatnim meczu pierwszej kolejki nowego sezonu aktualny mistrz Anglii Manchester City podejmował ubiegłorocznego wicemistrza Championship z Southampton. „Święci” stanęli przed arcytrudnym zadaniem, ponieważ „The Citizens” w zeszłym sezonie na własnym stadionie nie przegrali ani razu, jedynie raz remisując z Sunderlandem!
Na początku spotkania zgodnie z oczekiwaniami częściej przy piłce utrzymywali się zawodnicy aktualnego mistrza Anglii, ale to goście pierwsi oddali strzał na bramkę Harta. Kilka minut później poważną kontuzję kolana odniósł Aguero. W 12. minucie po zespołowej akcji Southampton z dystansu swojej szansy szukał Schneiderlin. Jego uderzenie było jednak bardzo słabej jakości. W 15. minucie za kontuzjowanego Argentyńczyka wszedł Dzeko. Kilka chwil później oglądaliśmy znakomitą akcję Nasriego i Silvy, który dograł do wychodzącego na pozycję Teveza i mieliśmy rzut karny.

Rzut karny to jeszcze nie bramka, czego tym razem doświadczył Silva. Jego strzał z 11 metrów bardzo pewnie obronił Davis. Napór gospodarzy trwał nadal, ale brakowało im ostatniego podania. W odpowiedzi w 27. minucie widzieliśmy niezłą akcję gości. Schneiderlin podawał do Jaya Rodrigueza, ale uprzedził go Hart. W 31. minucie dobry zwód Teveza na 18. metrze i strzał. Problem w tym, że wprost w ręce Davisa. Kolejne minuty to usilne próby zespołu z Manchesteru. Nasri i Silva nie potrafili jednak przełamać linii obrony Southampton.
40. minuta spotkania i Nasri sprytnie podaje do wychodzącego na wolne pole Teveza. Argentyńczyk pewnym strzałem po krótkim słupku pokonuje bezradnego Davisa. Jak pokazały powtórki, Tevez był na pozycji spalonej, jednak w obliczu braku sygnalizacji sędziego liniowego Howard Webb uznał gola. Kilka chwil później swojej szansy szukał Dzeko, ale znów zabrakło wykończenia. W doliczonym czasie gry dwie groźnie sytuacje mieli jeszcze gospodarze. Najpierw bardzo silnym uderzeniem z kilku metrów popisał się Tevez, a po rykoszecie dobijał Nasri. Moment później Argentyńczyk zagrywał mocno w pole karne do Yaya Toure. Jego podanie było jednak za mocne i Iworyjczyk nie opanował futbolówki. Do przerwy minimalnie prowadzili piłkarze Roberto Manciniego.
Drugą część gry lepiej zaczęli gospodarze. W 48. minucie Nasri przy linii końcowej fantastycznie ograł dwóch defensorów Southampton i zagrał na piąty metr do Dzeko. Ten nie przyłożył nogi we właściwy sposób i piłka trafiła w ręce Davisa. Kilka chwil później oglądaliśmy fantastyczne crossowe podanie Yaya Toure do wbiegającego ze skrzydła Gaela Clichy’ego, ale ten zrobił to równie mocno, co niecelnie. Francuz zmarnował kolejną wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku.
Pięć minut później znakomitą akcję prawym skrzydłem przeprowadził Tevez. Argentyńczyk zbiegł do środka i oddał mocny strzał, z którym poradził sobie Davis. Bramkarz Southampton sparował uderzenie pod nogi Nasriego, a ten jeszcze lekko zbił futbolówkę pod nogi Silvy. Hiszpan z pięciu metrów jednak fatalnie przestrzelił. 58. minuta spotkania i… mamy wyrównanie! Strzelcem gola został wprowadzony kilka chwil wcześniej Rickie Lambert. Były król strzelców League One i League Two oraz Championship strzelił swojego premierowego gola na boiskach Premier League. Lambert wykorzystał zamieszanie w polu karnym City i mierzonym strzałem uderzył po długim rogu bramki Joe Harta.











