Karuzela transferowa powoli się rozkręca. Warunki zaczyna dyktować Manchester City. Szejkowie na cel obrali sobie Stevena Gerrarda.
Manchester City wykłada na stół 40 milionów funtów. Powiedziałby ktoś, że Gerrard nie jest na sprzedaż. Otóż w ostatnim czasie kapitan „The Reds” zaczął kręcić nosem. Wszystko przez fatalny sezon jego drużyny. Gerrard stawia warunek, że zostanie na Anfield, jeśli klub latem dokona spektakularnych transferów. Tego się po Liverpoolu spodziewać nie możemy, ponieważ klub tonie w długach.

Rafael Benitez przyznaje, że nie chciałby się pozbywać Gerrarda oraz Torresa, ale wie, że siłą ich w drużynie nie zatrzyma. Manchester City nie będzie się hamował przy wydawaniu pieniędzy. Co prawda „The Citizens” w Lidze Mistrzów nie zagrają, ale przyszłość w Anglii może należeć do nich.
Szejkowie walkę o Gerrarda stoczą z Realem Madryt. „Królewscy” już od dawna zabiegają o reprezentanta Anglii. Jak do tej pory z marnym skutkiem. Ale jeśli Gerrard kiedykolwiek ma opuścić Liverpool, to teraz nadarzyła się ku temu najlepsza okazja.











