Podbeskidzie Bielsko-Biała sprawiło w środę ogromną niespodziankę, eliminując Wisłę Kraków z Pucharu Polski. Piłkarze gospodarzy po zakończeniu spotkania nie kryli satysfakcji.
Tomasz Górkiewicz nie kryje radości z awansu. – Coś takiego zdarza się naprawdę bardzo rzadko. To wyjątkowa historia dla nas i dla tego klubu. Możemy sobie tylko pogratulować, wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Coś wspaniałego.

Adam Cieśliński strzelił kontaktowego gola. Przyznał, że spodziewał się tego trafienia. – Powiem szczerze, że jak trener zawołał mnie do zmiany, to już wiedziałem, że strzelę dzisiaj bramkę. Nie wiem, skąd było we mnie takie głębokie przekonanie. Nie sądziłem, że pójdzie tak szybko już w pierwszym czy drugim kontakcie z piłką, ale bardzo mnie to cieszy. Czułem, że dziś mogę to zrobić i gdzieś tam dać chłopakom nadzieję. Sprawiła ona, że dziś jesteśmy w półfinale Pucharu Polski – jak najbardziej zasłużenie!
Łukasz Garguła twierdzi, że decydującym momentem spotkania była niewykorzystana okazja na podwyższenie rezultatu. – Ciężko tak na gorąco ocenić to, co się tutaj dziś wydarzyło. Mieliśmy znakomitą sytuację na 3:0, niestety nie strzeliliśmy i chyba to był punkt zwrotny dzisiejszego meczu. Podbeskidzie zdobyło kontaktową bramkę, poszło za ciosem, zdobyło drugą i już było po meczu. Taka jest piłka, dla nas jest to dramat, gdyż z Wisłą zawsze chcę grać o najwyższe cele.











