Korona Kielce po raz pierwszy w historii przegrała w pojedynku z Górnikiem Zabrze. Zdaniem golkipera kielczan, Radosława Cierzniaka, jego zespół mógł pokusić się w tym spotkaniu o trzy punkty.
Radosław Cierzniak: – Podczas rozgrzewki Zbyszek chyba naderwał mięsień dwugłowy. Powiedział mi, że muszę wejść, bo on po prostu nie da rady. Miałem bardzo mało czasu na rozgrzewkę. Takie sytuacje się zdarzają w zawodowym futbolu. Szkoda, że tak nagła zmiana miała takie skutki w pierwszej połowie… Pierwsza bramka oczywiście idzie na moje konto. Nie chcę się usprawiedliwiać, bo powinienem wybić piłkę mocniej albo po prostu ją złapać. Zespół Górnika się potem cofnął i grało im się zdecydowanie łatwiej. Był to ciężki mecz, ale Górnik był zdecydowanie w naszym zasięgu, dlatego jestem bardzo zawiedziony, że nie udało nam się w Zabrzu wygrać. Jechaliśmy tutaj z nastawieniem na komplet punktów. Nie ma się jednak co załamywać, bo możemy szybko odrobić tę stratę w następnych spotkaniach.

Pavol Stano: – W pierwszej połowie nie byliśmy zespołem gorszym. Niestety stracona bramka podcięła nam skrzydła. Po przerwie bardzo chcieliśmy odrobić straty. Górnikowi udało się jednak przeprowadzić sporo kontr. Zawsze jest to niebezpieczne, jak rywale wchodzą do otworzonej obrony. Szkoda, że bramka na 1:2 nie przyszła trochę wcześniej, bo wtedy może zdołalibyśmy nawet wyrównać. Przy tej bramkowej akcji Edi widział, że wchodzę w pole karne. Podał mi piłkę jak na tacy i nie było problemów ze strzeleniem gola. Potem jeszcze miałem kolejną szansę, kiedy futbolówka prawie spadła na moją głowę. Szkoda, bo mógł być remis.
Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze): – Zagraliśmy słabszy mecz we Wrocławiu, dlatego byliśmy bardzo zmotywowani, aby się dzisiaj zrehabilitować. Nawet nie wiedziałem, że wcześniej Górnik nie wygrał z Koroną. Narzuciliśmy dzisiaj swój styl gry, czyli wielką determinację i zaangażowanie. U siebie zawsze gramy bardzo dobrze, w końcu wygraliśmy z takimi drużynami, jak Wisła i Lech. Gorzej wygląda to jednak na wyjazdach. Nie jestem zaskoczony tym, że Korona jest na tak wysokim miejscu, bo ma bardzo dobry skład.
Relacja tekstowa z meczu Górnik – Korona











