Chrobry Głogów w rundzie wiosennej miał (podobnie jak w zeszłym sezonie) pokazać pełnię swojego potencjału. Tymczasem po trzech spotkaniach trudno o stwierdzenie, że podopieczni Ivana Djurdjevicia są choćby w pobliżu prezentowania pełni swoich umiejętności. Gdzie leży problem? Czy jako redakcja iGol.pl zbyt mocno przeceniamy umiejętności „Pomarańczowo-czarnych”?
Ostatnia kolejka w wykonaniu zawodników z Głogowa była… rozczarowująca. Co tu dużo mówić – Chrobry zawiódł na całej linii, pokazując przy tym całkowity brak pomysłu w ofensywie. Ów brak nie po raz pierwszy zresztą był tym, co najbardziej raziło w występie zawodników z województwa dolnośląskiego.
Marazm w ofensywie Chrobrego
Chrobry rundę rewanżową rozpoczął w fatalnym stylu, jeśli chodzi o postawę w ofensywie. Oczywiście, ktoś mógłby uznać cztery bramki zdobyte w trzech spotkaniach za dobry lub nawet bardzo dobry wynik. Być może miałby nawet rację. Nie zmienia to jednak faktu, że część z tych bramek Chrobry zdobył z przypadku, jak choćby bramka Maksymiliana Banaszewskiego w starciu z Koroną Kielce. Gol padł po dalekim wrzuceniu piłki z autu.
Głogowianie w trzech spotkaniach rundy wiosennej oddali oszołamiającą liczbę strzałów – 14! Średnia na mecz to 4,66 strzału. „Wspaniały” wynik. Najwięcej strzałów (8) Chrobry oddał w starciu z Koroną Kielce. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, a dookoła pracy arbitrów pojawiło się sporo zastrzeżeń.
Kolejne spotkanie – tym razem wygrane – i zaledwie cztery strzały oddane na bramkę. Chrobry wygrał 2:1, jednak trzeba jasno przyznać, że w drugiej połowie podopieczni Ivan Djurdjevicia nie istnieli.
Występ przeciwko Widzewowi – w naszej opinii najgorszy w tej rundzie w wykonaniu Chrobrego – to dwa oddane strzały na bramkę bronioną przez Jakuba Wrąbla. Tragedia. Cała ofensywa poległa na całej linii. Brak pomysłu był aż nadto widoczny przez całe spotkanie.
***
Jednak sama liczba oddanych strzałów nie pokazuje wszystkiego. Chrobry Głogów pod wodzą Djurdjevicia w ostatnim czasie gra zbyt zachowawczo, tak by przede wszystkim nie stracić gola, rzadko kiedy atakując bramkę rywali. Często przeprowadza blisko dwukrotnie mniej ataków od rywali. Dowód? Już śpieszymy.
- vs. Korona Kielce (2:2) – 118 ataków po stronie kielczan i zaledwie 70 Chrobrego
- vs. Radomiak (2:1) – 123 ataki zespołu z Radomia przy 63 piłkarzy Djurdjevicia











