Mimo nerwowej końcówki Hiszpanom udało się pokonać reprezentację Chorwacji 1:0. Bramkę zdobył w 87. minucie Jesus Navas. Dzięki trzem wywalczonym punktom podopieczni Vicente del Bosque awansowali do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie.
Hiszpanie po raz pierwszy przyspieszyli w 4. minucie spotkania. Niezłą piłkę w pole karne posłał Jordi Alba, ale czujny był chorwacki obrońca, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Następnie głową uderzał Fernando Torres, zrobił to jednak niecelnie. Hiszpanie – jak to Hiszpanie – wymieniali sporo podań i przez większość czasu utrzymywali się przy piłce, próbując uśpić czujność Chorwatów. W 11. minucie przed świetną szansą stanął Andres Iniesta, któremu nie gorzej podawał David Silva. Blady Kastylijczyk miał jednak na plecach obrońcę i jego strzał był za słaby. W kolejnych minutach gracze „La Seleccion” zamknęli Chorwatów na ich połowie i powoli przesuwali się do przodu. W 23. minucie w polu karnym znalazł się Fernando Torres i uderzył z ostrego kąta – piłka poleciała wprost w Pletikosę. Chwilę później na zaskakujący strzał z daleka zdecydował się Sergio Ramos, ale znowu górą był bramkarz. Przykład z piłkarza Realu Madryt wziął Gerard Pique, lecz po jego próbie futbolówka minęła poprzeczkę.

Odpowiedzią podopiecznych Slavena Bilicia były trzy obiecujące kontrataki. Najpierw strzał Pranjicia wyłapał Iker Casillas, następnie Mandzukić przestrzelił z pierwszej piłki, a później został powstrzymany przez Sergia Ramosa. Wydawało się, że po tej ostatniej akcji Chorwatom należał się rzut karny, ale Wolfgang Stark pozostał nieugięty, a Ćorluka za protesty otrzymał żółtą kartkę. Po upływie pół godziny gry z łatwym strzałem Silvy poradził sobie Pletikosa. Zawodnicy Vicente del Bosque bardzo wysoko się bronili, uniemożliwiając rywalom szybkie wyprowadzenie kontry. Ci natomiast co jakiś czas starali się stosować pressing, robili to jednak bardzo nieporadnie. W środku pola rządził Xabi Alonso, który rozgrywał już 99. mecz w reprezentacji. W 37. minucie bliski wyjścia sam na sam z Pletikosą był Jordi Alba, ale w ostatniej chwili dobrze zareagował Vedran Ćorluka. W końcówce pierwszej części gry nadal atakowali Hiszpanie, lecz zabrakło im skutecznego wykończenia. Po dwóch doliczonych minutach niemiecki arbiter odesłał graczy obu ekip do szatni. Rezultaty do przerwy – bezbramkowy remis w Gdańsku i zwycięstwo Włochów 1:0 – zapewniały awans do ćwierćfinałów podopiecznym del Bosque i Prandellego.
Drugą połowę oba zespoły rozpoczęły tymi samymi jedenastkami. Na początku Chorwatom udało się wywalczyć rzut rożny, po którym faulowany przez Pranjicia był Casillas. Będący pod ścianą piłkarze z Bałkanów w porównaniu z pierwszą częścią grali zdecydowanie wyżej i byli bardziej aktywni. Do awansu potrzebowali przecież tylko jednego gola… W 59. minucie byli bardzo bliscy upragnionego trafienia! Luka Modrić przeprowadził akcję lewą stroną, wrzucił piłkę na głowę Ivana Rakiticia, ale z jego strzałem znakomicie poradził sobie „Święty Iker”. Po godzinie pojedynku na placu gry zameldował się Jesus Navas. Skrzydłowy Sevilli zmienił Fernando Torresa, któremu nie udało się pokonać Pletikosy i tym samym potwierdzić swojego powrotu do formy. Kilka minut później ofensywnych zmian w składzie dokonał trener Chorwatów. W miejsce Vidy i Pranjicia na murawie pojawili się Jelavić i Perisić.









