Już tylko godziny dzielą nas wszystkich od najważniejszego spotkania jesieni 2012 roku, czyli rywalizacji Polski z Anglią. O meczu, który zostanie rozegrany dziś punktualnie o godzinie 21:00, rozmawialiśmy z opiekunem ŁKS-u Łódź, Markiem Chojnackim.
Wkrótce wielki mecz dla wszystkich polskich kibiców, czyli spotkanie Polska – Anglia. Jak Pan podchodzi do tej rywalizacji?
Jestem z tego rocznika, który wychował się na wielkim sukcesie meczu z Anglią. Chodzi mi o ten pojedynek, który odbył się w Chorzowie, gdzie nasza reprezentacja wygrała 2:0, a także słynne spotkanie z Wembley, w którym padł wynik 1:1. Po tych meczach Polska była postrzegana jako drużyna, która potrafi grać w piłkę i znaleźć się na salonach, którymi były mistrzostwa świata. Potem ten zespół potrafił swoją dobrą grę kontynuować. Nie mam nic przeciwko temu, aby po ostatnich chudszych latach dla polskiej piłki ten najbliższy mecz z Anglią także był meczem przełomowym – takim, jakim kiedyś było spotkanie w Chorzowie. Dobrze by było, aby ten pojedynek pomógł otworzyć wrota do gry na mundialu w krainie piłki nożnej, czyli Brazylii. Miejmy taką nadzieję, że tak się stanie.
Tak na dobrą sprawę to jednak początek eliminacji do mistrzostw świata. Czy ten mecz może naprawdę być decydujący w końcowym rozrachunku?

Może mieć bardzo duże znaczenie. Chociaż przede wszystkim trzeba patrzeć na siebie, to nie można też zapominać o grupowych rywalach. Jeśli spojrzymy na inne mecze w naszej grupie, np. Ukraina zanotowała już dwa remisy, to w kontekście naszego ewentualnego zwycięstwa nad Anglikami jest to dla nas bardzo dobry układ. Życzę naszej reprezentacji jak najlepiej. Ma troszeczkę problemów. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie mamy za wielu wybitnych piłkarzy, którzy grają w czołowych ligach europejskich. Na pewno widoczny będzie brak Jakuba Błaszczykowskiego, który był w ostatnim czasie w dobrej dyspozycji. Aczkolwiek widać też, że ci, którzy naciskają, nie chcą odstawać i tu trzeba zrobić wielki ukłon w stronę trenera reprezentacji, Waldemara Fornalika, który za główną swoją dewizę obrał, aby powoływać zawodników, którzy grają i się wyróżniają. Wszołek – debiutant, który rozegrał bardzo dobre mecze w lidze mimo wszystko nieprezentującej wielkiego poziomu.
Może się okazać, że właśnie Paweł Wszołek będzie kluczową postacią meczu z Anglią, jeśli oczywiście wybiegnie w wyjściowym zestawieniu. Zawodnik Polonii, mimo że ma dopiero 20 lat, to dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, które mogą bardzo pomóc w siłowej grze przeciwko muskularnym Anglikom.










