W ramach 21. kolejki Premier League zmierzyły się zespoły Hull City i Chelsea Londyn. Walczący o fotel lidera „The Blues” zwyciężyli na KC Stadium 2:0 po bramkach Hazarda i Torresa.
Piłkarze Hull City wiedzieli, jak trudnym przeciwnikiem dla nich będzie Chelsea prowadzona przez Jose Mourinho, dla którego było to pierwsze spotkanie z „Tygrysami” w lidze. Gospodarze nie mieli jednak zamiaru łatwo oddać pola piłkarzom Chelsea i pierwsza połowa przebiegła pod znakiem wzajemnej wymiany ciosów oraz niewykorzystanych szans. Najlepszą sytuację podbramkową, jaką mieli okazje oglądać kibice, był strzał Oscara, który został wybroniony przez fantastycznie dysponowanego tego dnia McGregora. Chociaż obie strony popełniały błędy w obronie, to wynik po pierwszych 45 minutach był bezbramkowy.
Druga połowa zaczęła się od nieustannych ataków Chelsea. W szczelnej obronie Hull City lukę znalazł w 56. minucie Eden Hazard. Po wymianie podań pomiędzy Luizem a Cole’em piłka dotarła do Hazarda, który w swoim stylu pognał na bramkę rywala. Sprytnym zamarkowaniem strzału położył obrońcę Hull i huknął w prawy róg bramki McGregora. Bezradny bramkarz mógł jedynie wyjąć piłkę z siatki. Ta bramka wybiła z równowagi Hull City, co skrzętnie wykorzystywali „The Blues”, szturmując na bramkę McGregora raz za razem. Obrona „Tygrysów” padła kolejny raz w 87. minucie. Tym razem w samotnym rajdzie Fernando Torres przegonił obrońców gospodarzy i pewnie uderzył lewą stopą w lewy róg bramki. Drugi raz tego popołudnia McGregor musiał wyciągać piłkę z siatki. Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie, a zdobyte trzy punkty pozwoliły Chelsea zasiąść na fotelu lidera.










