Liga Mistrzów po środowych spotkaniach wkroczyła w decydującą fazę, gdyż na placu boju pozostało tylko osiem drużyn. Jedną z nich jest Chelsea, która zameldowała się w następnym etapie turnieju po wyeliminowaniu Atletico Madryt w dwumeczu (3:0). Do jakich wniosków więc mogą dojść kibice „The Blues” po triumfie nad ekipą Diego Simeone?
Chelsea pierwszy raz od kilku lat doszła w Champions League dalej niż do 1/8 finału. Ostatni taki wyczyn w wykonaniu londyńczyków miał miejsce w sezonie 2013/2014, kiedy „The Blues”, jeszcze pod sterami Jose Mourinho, zaszli aż do półfinału tych rozgrywek. Zostali wówczas wyeliminowani przez… Atletico Madryt, paradoksalnie nawiązując tym do wczorajszego starcia.
Obecnie jednak Chelsea jest jednym z ostatnich ćwierćfinalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Jakie wnioski i fakty warto więc odnotować po dwumeczu londyńczyków z popularną ekipą „Los Colchoneros”? Czym zaskoczyli albo w czym tylko utwierdzili nas podopieczni Thomasa Tuchela?
1. Chelsea ma kolejny diament…
O nieprawdopodobnych umiejętnościach technicznych Hakima Ziyecha wiadomo nie od dzisiaj. Marokańczyk pokazywał swoje zdolności jeszcze za czasów gry w Ajaksie Amsterdam. Skrzydłowy, przychodząc na Stamford Bridge, musiał zmierzyć się ze sporym przeskokiem jakościowym między Eredivisie a Premier League. Wielu kibiców od momentu przyjścia do klubu Thomasa Tuchela myślało, że Ziyech pójdzie w odstawkę.
Może rzeczywiście mogło się tak na początku wydawać. Hakim nie sprawdzał się na powierzonej mu roli prawego wahadłowego. Można było odnieść wrażenie, że Marokańczyk zwyczajnie nie pasuje do stylu gry Niemca i możliwe, że będzie musiał opuścić szeregi „The Blues”. Szybko jednak pokazał, że nigdzie się nie wybiera…
W ostatnich spotkaniach widać było, że skrzydłowy Chelsea gra coraz lepiej. Potwierdził to tylko w drugim pojedynku między „The Blues” a Atletico Madryt. Ziyech zanotował bramkę oraz pokazał, że nie zamierza oddawać miejsca w wyjściowym składzie Chelsea bez walki.
Ponadto oglądając grę zawodnika, dostrzegało się elementy prawdziwej magii boiskowej. Co prawda nie był to występ na poziomie Ronaldinho. Natomiast Chelsea, jak i cała liga angielska, może niesamowicie cieszyć się, posiadając tak dobrze technicznie wyszkolonego zawodnika.












