Ciemne chmury zebrały się nad Stamford Bridge. Zapowiadano, że Roman Abramowicz przykręci kurek z pieniędzmi, ale tego nie spodziewał się chyba nikt.
W ciągu roku majątek Abramowicza zeszczuplał dziesięciokrotnie do „zaledwie” 2 mld funtów. Rosyjskiego miliardera w związku z globalnym kryzysem finansowym nie stać już na utrzymywanie kosztownej zabawki, jaką jest Chelsea. Z tego powodu Abramowicz podobno jest gotów sprzedać klub niemal za darmo.
– Chelsea jest bankrutem – obwieścił właśnie światu Uli Hoeness, menedżer Bayernu Monachium na lamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. – Chodzą plotki, że klub Abramowicza zostanie wystawiony na sprzedaż. I to za symboliczne 1 euro. Trudno jednak znaleźć kupca nawet na taką kwotę, bo nikt nie weźmie na siebie 800-900 milionów euro długu – dodał menadżer Bawarczyków.
Ogólnoświatowy kryzys gospodarczy sprawił, iż sen kibiców o potędze Chelsea może w jednej chwili prysnąć jak bańka mydlana. Chyba że akcje „The Blues” przejmą podobni ludzie, którzy stali się właścicielami Manchesteru City. Kryzys finansowy to dla nich zupełnie obce pojęcie.










