Według oficjalnej strony klubu z Londynu dyrektory wykonawczy, Peter Gourlay, rozważa sprzedaż nazwy stadionu, jednak jest pewne „ale”…
Nowy dyrektor wykonawczy Chelsea uważa, iż taka umowa mogłaby być rozpatrzona jedynie, gdy w proponowanej nazwie przez potencjalnego kontrahenta znajdowałaby się fraza „Stamford Bridge”.
– Zachowanie historii stadionu byłoby głównym priorytetem przy rozważaniu potencjalnych ofert, jednak jest to możliwe i tylko pod takim warunkiem przystąpimy do jakichkolwiek negocjacji. Jesteśmy świadomi, że dla fanów Chelsea jest to bardzo ważny aspekt życia klubu, dlatego chcemy zatrzymać frazę „Stamford Bridge” – powiedział.
Reakcja wśród kibiców jak na razie jest mieszana. Jedni chcą, by została zachowana obecna nazwa, natomiast drudzy sądzą, że dodatkowe zyski są potrzebne, tak więc nie wiemy, jak potencjalna decyzja wpłynie na fanów ekipy z Londynu.










