Po środowym treningu piłkarze nie mieli raczej ochoty na rozmowę, jednak wyjątek dla reportera iGola zrobił Mateusz Cetnarski.

Podczas dotychczasowych treningów biegałeś bez znacznika, który podobno noszą piłkarze predestynowani do podstawowej jedenastki. Ma to dla Ciebie jakieś znaczenie?
Znaczenie ma właściwie już to, że tutaj jestem. Nie przejmuję się tym, w której grupie treningowej umieścił mnie trener. Jest nas dwudziestu trzech i każdy walczy, by się pokazać. Jak już mówiłem, sam udział w zgrupowaniu jest dla mnie bardzo ważny.
Czyli nie czujesz się, jako debiutant, gorszy od pozostałych kadrowiczów?
Każdy ma takie same szanse, niezależnie od stażu i znaczników. Wszyscy mogą wystąpić w podstawowym składzie w którymś z meczów. Trener kazał nam walczyć i wszyscy to robimy.
Ale ta walka nie wpływa chyba na atmosferę w reprezentacji? Jak ją oceniasz?
Atmosfera jest bardzo dobra, wszyscy bardzo miło mnie przyjęli. Myślę, że z biegiem czasu będę czuł się na zgrupowaniach jeszcze swobodniej.
W ostatnich dniach towarzyszą Ci transferowe spekulacje. Ile jest prawdy w pogłoskach o Twoim przejściu do Lecha?
Z tego, co wiem, do klubu wpłynęły oferty z Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław. O innych zainteresowanych drużynach nie słyszałem.
Chciałbyś zostać w Bełchatowie, czy może nadszedł już czas, by zmienić otoczenie?
Na razie o tym nie myślę, koncentruję się na zgrupowaniu.











