Petr Cech wspiera Fernando Torresa w trudnych chwilach. Golkiper Chelsea uważa, że Hiszpan powinien strzelać tak często, jak tylko ma szansę.
Torres przeżył kolejny trudny wieczór, tym razem w Lidze Europy. W meczu przeciwko Sparcie Praga zmarnował bardzo dużo dogodnych okazji. Jednak jego koledzy dalej nie tracą w niego wiary. Petr Cech uważa, że był to zwykły pech i Hiszpan powinien dalej strzelać na bramkę rywali.

– Zmartwieniem byłoby to, jeśli w ogóle nie miałby szans na zdobycie gola. Od napastników oczekuje się, żeby mieli okazje do strzelenia bramki, muszą więc sobie stwarzać szanse albo znajdować się w dogodnej pozycji. On to robi. W każdym spotkaniu możecie zobaczyć go w idealnej sytuacji do trafienia, tak jak w pierwszej połowie meczu ze Spartą. Jego timing i zajmowanie doskonałej pozycji w polu karnym było czymś dobrym, niestety, nie udało mu się umieścić futbolówki w siatce. To pech, ale póki będzie w polu karnym, są szanse, że gole w końcu przyjdą. Wszyscy staramy się w naszej drużynie. Potrzebujemy każdego dobrze grającego. Staramy się pomagać sobie nawzajem i wygrywać spotkania.
Kolejny mecz Chelsea rozegra już w niedzielę, a jej rywalem będzie Manchester City. Będzie to arcyważny pojedynek dla obu ekip i z pewnością skuteczność Torresa może przechylić szalę na korzyść londyńczyków. Spotkanie rozpocznie się o 16.00, a oczy wszystkich ekspertów skierowane będą w stronę hiszpańskiemu napastnika.











