Petr Cech zdementował plotki, według których niektórzy zawodnicy Chelsea mają problem ze słuchaniem poleceń menedżera, Andre Villasa-Boasa. Ostatnio angielskie media dużo piszą o rzekomym buncie w szatni londyńczyków.
Z powodu ostatnich słabych wyników „The Blues” pojawiły się spekulacje dotyczące relacji menedżera z zawodnikami, które miały być, delikatnie mówiąc, nie najlepsze. Z piłkarzami oraz trenerem, przed ich przegranym meczem z Evertonem, rozmowę odbył właściciel klubu, Roman Abramowicz, co nieczęsto mu się zdarza. Petr Cech jednak twierdzi, że to spotkanie zostało źle zinterpretowane przez media.

– Wszyscy mówią o spotkaniu pomiędzy zespołem a Abramowiczem. Prawda leży gdzie indziej i obraz tego spotkania został źle zinterpretowany. Chelsea jest ostatnio pod wielką presją mediów i jeśli nie gramy dobrze, to ona wzrasta. Media wykorzystują to, by formować bezsensowne teorie i spekulacje i musimy z tym żyć.
Chelsea obecnie jest poza pierwszą czwórką w tabeli, która daje awans do eliminacji Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, jednak Cech jest pewny, że jego zespołowi uda się zakończyć sezon co najmniej jedno miejsce poza podium.
– Nadal mamy szansę, by skończyć na trzecim miejscu, ale naszym celem jest co najmniej czwarta pozycja. To jest jasne. Nadal wierzę, że sprawy potoczą się lepiej i osiągniemy sukces w tym sezonie. Każdy stara się, jak może, by zmienić sytuację. Jednak nie potrafimy przenieść na mecze tego, co robimy na treningach. Ludzie jednak nie mogą mówić, że się nie staramy.











