21 i 22 stycznia odbędą się ćwierćfinałowe pojedynki Copa del Rey. Zdecydowanie najciekawszym spotkaniem będą derby Barcelony, które za każdym razem przynoszą dużą dawkę adrenaliny.
Kluby z czołówki tabeli hiszpańskiej ekstraklasy, które pozostały jeszcze na placu boju o Puchar Króla, to Barcelona, Sevilla i Valencia. Na pewno wielkim nieobecnym jest Real Madryt, który w 1/16 finału odpadł z Real Unión Irún, co wywołało burzę wśród kibiców „Królewskich”.
Espanyol – FC Barcelona
Na stadionie Olímpic de Montjuïc o godzinie 21 rozpocznie się zacięty pojedynek o dominację w Barcelonie. Od zawsze mecze pomiędzy Espanyolem i „Blaugraną” rządziły się swoimi prawami i wynik często bywał zaskakujący. Tutaj żaden z zespołów nie odpuści, a każdy zawodnik da z siebie wszystko.
Świetnie spisująca się w tym sezonie Barcelona stanie do tego meczu w roli faworyta. Podopieczni Pep Guardioli będą musieli jednak walczyć z rządnym wygranej składem gospodarzy. Na ławce trenerskiej Espanyolu zadebiutuje natomiast Jose Manuel Esnal, który ma za zadanie uratować zespół z Barcelony przed spadkiem i poprawić jakość gry swoich nowych podopiecznych.
W ostatniej kolejce ligowej gospodarze doznali sromotnej porażki z Malagą 0:4. FC Barcelona natomiast po znakomitej grze rozbiła Deportivo 5:0. Statystyki dotyczące aktualnej formy obu zespołów kazałyby więc stawiać na gości jako murowanych faworytów, jednak wystarczy spojrzeć w historię, aby zmienić zdanie. W ostatnich latach derby Barcelony kończyły się najczęściej remisem i dużo ekspertów właśnie taki wynik typuje jako rozstrzygnięcie tego spotkania.
Mallorca – Betis
Dla obu zespołów Copa del Rey to jedyna droga do zapewnienia sobie miejsca w europejskich pucharach. Mallorca zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, a Betis jest 15. Determinacja z obu stron będzie więc podobna, a o wyniku tego spotkania może zadecydować szczęście pod bramką przeciwnika.
Betis zajmujący miejsce poza strefą spadkową w ostatnim meczu ligowym po obiecującej grze pokonał Real Valladolid 3:1. Gospodarze natomiast spychani są coraz bliżej dna, a ich ostatnim katem było Villareal.
Valencia – Sevilla
Gdyby nie derby Barcelony, ten mecz byłby z pewnością hitem 1/4 finału Pucharu Króla. Czwarta w tabeli Valencia podejmować będzie wicelidera hiszpańskiej ekstraklasy – Sevillę. Dla tych zespołów ten mecz nie jest pierwszorzędnym priorytetem, więc możemy się spodziewać kilku na co dzień rezerwowych graczy w podstawowych składach.
Forma, jaką zaprezentowały oba zespoły w ostatniej ligowej kolejce, pozostawiała dużo do życzenia. Sevilla skromnie wygrała z Almerią, a Valencia doznała bolesnej porażki z Athletic. Możemy więc się spodziewać wyrównanego pojedynku dwóch świetnych drużyn na stadionie Mestalla w Walencji.
Athletic Bilbao – Sporting Gijon
Dzień później niż poprzednie trzy mecze, 22 stycznia, na stadionie San Mamés zmierzą się dwaj równorzędni przeciwnicy. W tabeli rozdzielone tylko jednym zespołem spełniają przedsezonowe założenia o miejscu w środku klasyfikacji drużyn hiszpańskiej ekstraklasy.










