Urugwajski napastnik naciska działaczy Napoli, aby zaoferowali mu nowy kontrakt z konkretną podwyżką. Prezes klubu zapowiedział, że zawodnik może pożałować takiego zachowania.
Obecna umowa Cavaniego obowiązuje jeszcze przez cztery lata, ale zawodnik chce wykorzystać zainteresowanie jego usługami przez wiele europejskich klubów i wywiera presję na zarządzie klubu. Snajper żąda sporej podwyżki.
Odpowiedź prezesa Napoli była niemalże natychmiastowa. Cavani usłyszał, żeby robił swoje na boisku, a nie próbował terroryzować przedstawicieli klubu. Jeśli nadal będzie się tak zachowywał, to będzie gnił na ławce rezerwowych.
Podobno Urugwajczyk uważa, że zasługuje na uposażenie w wysokości 8 milionów euro, o czym prezes klubu nie chce nawet słyszeć. Działacze są bardzo rozczarowani postępowaniem napastnika, liczą jednak, że ten uspokoi się i współpraca będzie kontynuowana.










