Dwaj bohaterzy wczorajszego półfinałowego spotkania, Iker Casillas oraz Sergio Ramos, wypowiedzieli się po meczu. Kapitan Hiszpanów stwierdził, że ten moment będzie jeszcze długo pamiętał.
Iker Casillas skomentował dramatyczną sytuację przy rzutach karnych, podczas których sam emanował niezwykłym spokojem.
– Myślę, że po niewykorzystaniu pierwszego rzutu karnego ważne było, żeby wyrównać, i udało nam się to. Ostatecznie mieliśmy szczęście, bo na tym głównie opierają się konkursy rzutów karnych. Miesiąc temu przegrałem w „jedenastkach”, ale teraz się cieszę, będąc po zwycięskiej stronie. Wszystko opiera się na odgadnięciu, w którą stronę poleci piłka, niewiele więcej.
– Będziemy pamiętać ten moment. Walczyliśmy o dotarcie do finałów i dzisiaj nam się to udało. Ta drużyna ciężko pracowała i pomimo krytyki chce uszczęśliwiać kibiców. Nie obchodzi mnie, z kim zmierzymy się w finale, ważne jest, że Hiszpania w nim zagra – dodał zadowolony z możliwości obrony tytułu kapitan „La Roja”.
Kolega z drużyny Casillasa, Sergio Ramos, jest szczęśliwy, że przyczynił się do triumfu swego zespołu, choć wcale łatwo mu nie było.
– Było ciężko i nie był to nasz najlepszy mecz, ponieważ nasi rywale sprawiali nam dużo problemów. Jestem zadowolony z tego występu. Najważniejsza jest dla nas nagroda, czyli dotarcie do finału. Cokolwiek się w nim zdarzy, jestem dumny, że przyczyniłem się do sukcesu drużyny, i kibice także muszą być z nas dumni. Chciałem wykonywać rzut karny, zwłaszcza po przykrym doświadczeniu z półfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt.









