Iker Casillas, który przygotowuje się obecnie do Pucharu Konfederacji, przyznał, że nie żywi urazy do Jose Mourinho. Relacje obu panów w poprzednim sezonie były dalekie od idealnych.

Menedżer Chelsea to pierwszy trener, który zdecydował się posadzić hiszpańskiego bramkarza na ławce rezerwowych. Najpierw Casillasa tymczasowo zastąpił Antonio Adan, a potem na stałe między słupkami stanął Diego Lopez.
Według mediów za pogorszenie relacji obu panów w dużej mierze odpowiada partnerka bramkarza, Sara Carbonero, która publicznie opowiadała o podziałach w szatni Realu Madryt.
– Nie żywię żadnej urazy do Mourinho, nigdy nie czułem się źle traktowany przez niego – powiedział Casillas. – On podejmował decyzje, które jego zdaniem były najlepsze dla klubu, i trzeba to uszanować. Osobiście nie mam nic do niego.
– Niestety, nie udało nam się wygrać ani Pucharu Króla, ani Ligi Mistrzów. Nie ma sensu już drążyć tego tematu. Jose rozpoczął nowy etap w swoim życiu i życzę mu jak najlepiej.











