Jeden z bohaterów derbów Merseyside pomiędzy Evertonem a Liverpoolem, Andy Carroll, zadedykował swoją bramkę wszystkim tym, którzy byli przy nim podczas przenosin z Newcastle. Młody reprezentant Anglii w 71. minucie spotkania pokonał Tima Howarda.
Dla kosztującego 35 mln funtów napastnika była to pierwsza bramka w Premier League od kwietnia. Od styczniowego transferu zmusił bramkarzy rywali do kapitulacji jedynie cztery razy. W porównaniu z osiągnięciami z pierwszej części ubiegłego sezonu jeszcze w barwach Newcastle (11 bramek), jest to dosyć skromny dorobek.
– Ten gol jest dla wszystkich, którzy byli przy mnie. To świetne uczucie, ale tak naprawdę liczy się tylko fakt, że udało nam się zwyciężyć. W szatni aż huczało. Wszyscy byli w siódmym niebie. Pokonanie Evertonu na wyjeździe jest czymś szczególnym, ale musimy utrzymać ten poziom. W następnej kolejce zmierzymy się z Manchesterem United. Jestem pewien, że zaprezentujemy się z dobrej strony.










