Reprezentant Argentyny, Carlos Tevez, jest zmuszony przedłużyć swój pobyt w stolicy swojego rodzinnego kraju, Buenos Aires. Przyczyną przedłużenie pobytu w Ameryce Południowej jest kontuzja uda, jakiej nabawił się argentyński napastnik Manchesteru City.

Carlos Tevez, który swój pobyt nad Atlantykiem w zaciszu rodzinnej atmosfery łączy z rehabilitacją, miał wrócić już we wtorek do Manchesteru. Z tym, że na prośbę samego zawodnika, który notabene zwrócił się z zapytaniem o taką możliwość do swojego klubowego trenera Roberto Manciniego, powrót zostanie odwleczony w czasie.
Zalecenie takie złożył lekarz Argentyńczyka, uznając, iż 10-godzinna podróż źle wpłynęłaby na proces rekonwalescencji kontuzjowanego uda. W związku z tym Carlosa Teveza na pewno nie będzie można zobaczyć w konfrontacji poznańskiego Lecha z Manchesterem City w czwartkowy wieczór przy Bułgarskiej a także podczas potyczki ligowej w ramach 11. kolejki Premiership z West Bromwich.











