Napastnik meksykańskiego Club America, Salvador Cabanas, znów kopie piłkę. Paragwajczyk w szybkim tempie dochodzi do siebie po postrzale, jakiego ofiarą stał się w styczniu.
Sam Cabanas nie pamięta jednak sytuacji, w której został postrzelony w jednym z barów miasta Meksyk. Dochodzi do siebie w bardzo szybkim tempie. Może już mówić, chodzić, a nawet ćwiczyć na rowerze treningowym.
29-latek opuścił szpital dwa tygodnie temu. Podczas rehabilitacji odwiedził go selekcjoner reprezentacji Paragwaju, Gerardo Martino. Obaj starali się trafić do zaimprowizowanej bramki, w której stanął fizjoterapeuta kadry, Celso Fretes.
Dyrektor Paragwajskiego Związku Piłkarskiego, Horacio Cartes, był zachwycony nadspodziewanie dobrymi umiejętnościami Cabanasa.
– Strzelał bardzo celnie. Jestem zdumiony tym, w jak szybkim tempie wraca do formy – skomentował.
Pod koniec wizyty Salvador poprosił selekcjonera Martino, by nie zapomniał o nim podczas wyboru składu na tegoroczne mistrzostwa świata.










