W meczu 23. kolejki Ekstraklasy Jagiellonia odniosła cenne zwycięstwo nad Cracovią, dzięki czemu drużyna z Białegostoku powoli oddala się od strefy spadkowej.

Pierwsza część gry nie zachwyciła nikogo. Żadna z ekip nie potrafiła narzucić swojego stylu gry przeciwnikowi i potyczka momentami była, mówiąc kolokwialnie, jałowa. Dopiero w 15. minucie spotkania pierwszą groźną sytuację stworzyli goście, jednak dobrego podania Alexisa nie zdołał zamienić na bramkę Kamil Grosicki. Po pół godzinie gry Jagiellonia znów miała szansę na wyjście na prowadzenie, jednak Tomasz Frankowski nie zdołał zdobyć bramki. Chwilę później cudowną sytuację miała znów Jagiellonia, jednak piekielnie mocna główka El Mehdiego została wybita z linii bramkowej.
Na początku drugiej połowy gospodarze mogli objąć prowadzenie za sprawą Alexandru Suvorova, ale piłka uderzona z dystansu nie trafiła do siatki Grzegorza Sandomierskiego, który kilkanaście minut później znów był w opałach, jednak strzał Radosława Matusiaka minął bramkę. W 67. minucie spotkania fatalnie po strzale Grosickiego zachował się golkiper Cracovii, Marcin Cabaj, który odpił piłkę pod nogi Remigiusza Jezierskiego, który z zimną krwią wpakował piłkę do bramki.
Po zdobyciu bramki Jagiellonia cofnęła się do defensywy, czyhając na błąd przeciwnika i wyprowadzenie kontrataku. Cracovia bezsilnie waliła głową w mur, ponieważ tak chaotyczne ataki nie mogły przynieść pozytywnego dla gospodarzy rozstrzygnięcia. Wynik meczu do końca nie uległ zmianie i to Jagiellonia wywiozła bardzo cenne trzy punkty z Suchych Stawów.











