Bramka Jose Paolo Guerrero w końcówce spotkania zapewniła Peruwiańczykom wygraną z Meksykiem i pomogła „La Blanquirroja” zrównać się punktami z liderami grupy, reprezentacją Chile.
Peruwiańczycy od pierwszego gwizdka arbitra rozpoczęli napór na bramkę przeciwnika. Już początkowe minuty pokazały, że interesuje ich tylko i wyłącznie zwycięstwo w starciu z grającym w rezerwowym zestawieniu Meksykiem. Groźne strzały oddawali Guerrero i Lobaton, który pomylił się minimalnie przy potężnym uderzeniu z dystansu w 3. minucie.
Podopieczni Sergio Markariana narzucili rywalowi swój styl gry, ale z wyjątkiem groźnych strzałów na początku meczu, mieli problem ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. Groźnie było za to pod bramką Peru, kiedy Aquino miał okazję dobić piłkę do bramki po odbiciu jej przez bramkarza Peru, Raula Fernandeza. Zawodnik reprezentacji Meksyku został jednak zastopowany przez defensywę przeciwnika.
Druga część gry była już popisem Peruwiańczyków, którzy rozwinęli skrzydła i kompletnie zdominowali grę. W 58. minucie świetną szansę zmarnował Vargas, który uderzył piłką w słupek w sytuacji sam na sam z golkiperem drużyny przeciwnej. Kilkadziesiąt sekund później przed okazją stanął Guerrero, ale i on nie potrafił celnie uderzyć, więc nadal utrzymywał się bezbramkowy remis.
Vargas jeszcze raz miał pecha, trafiając w spojenie słupka z poprzeczką przy rzucie wolnym. Peruwiańczykom nie sprzyjało szczęście, a w bramce cudów dokonywał golkiper Meksyku, Luis Michel. Jednak na niespełna 10 minut przed końcem spotkania Peruwiańczycy dopięli swego. Po zagraniu rezerwowego Michaela Guevary, piłkę do bramki zdołał skierować Guerrero. Dzięki niemu jego drużyna zgarnęła komplet punktów, a on sam został z dwoma strzelonymi golami liderem klasyfikacji strzeleckiej tegorocznej edycji Copa America.










