Lennona znają wszyscy. Johna Lennona, zamordowanego 8 grudnia 1980 r. w Nowym Jorku legendarnego muzyka i frontmana grupy The Beatles. Aaron Lennon też był swego czasu znanym na Wyspach piłkarzem, ale trudno wyzbyć się wrażenia, iż źle pokierował swoją karierą i nie zdobył takiej popularności jak wykonawca wielkiego przeboju ,,Imagine”.
Urodzony 16 kwietnia 1987 r. w Leeds zawodnik Tottenhamu Hotspur już od najmłodszych lat wyróżniał się na tle swoich rówieśników. Po pierwsze, zawsze był mikrusem. Dziś mierzy zaledwie 165 cm i wespół z Nathanem Dyerem stanowi parę najniższych zawodników biegających po boiskach Premier League. Doprawdy komicznie wygląda Aaron, kiedy stanie obok np. Petera Croucha (201 cm), Pera Mertesackera (198 cm) lzy Wojciecha Szczęsnego (196 cm). Drugą cechą wyróżniającą Lennona z tłumu była jego nieprawdopodobna szybkość. Kilka lat temu podczas kampanii promocyjnej jednej z marek produkujących obuwie sportowe angielski zawodnik został poddany pewnemu testowi. Otóż miał on pokonać dystans 45 metrów, omijając przy tym kilka pachołków z piłką u nogi. Jaki czas uzyskał nasz bohater? 13.90 s. Trzeba przyznać, że to wynik naprawdę imponujący. Może tylko słynący z równie wielkiej zwinności Theo Walcott zdołałby pokonać swego rodaka w bezpośrednim starciu.
Pierwszy kontrakt w wieku 14 lat!
Oczywiście wrodzona szybkość Lennona to jego niezaprzeczalny atut, choć aby występować na poziomie Premier League potrzeba czegoś więcej. Sam zawodnik zdawał sobie z tego sprawę i kiedy rozpoczął treningi w Leeds United, klubie z jego rodzinnego miasta, pracował głównie nad swoją techniką. Aaron musiał rywalizować z zawodnikami przewyższającymi go nie tylko wzrostem, ale przede wszystkim siłą. Żeby nie dać się im stratować, musiał ich umiejętnie wymijać i sztukę tę opanował do perfekcji. Ponadto jego fantastyczne osiągnięcia biegowe przełożyły się na podpisanie lukratywnego kontraktu z firmą Adidas. Za promowanie produkowanego przez niemiecki koncern obuwia 14-letni wówczas Lennon otrzymał sporą sumę pieniedzy (nie wiadomo, ile dokładnie) oraz przepustkę do wielkiej kariery. Bo która wielka drużyna nie chciałby mieć w swoich szeregach superszybkiego skrzydłowego? O Lennona pytały największe brytyjskie kluby, takie jak Newcastle, Liverpool czy Arsenal, ale główny zainteresowany nie spieszył się z podpisywaniem umowy. Twierdził, iż w Leeds ma świetne warunki do rozwoju, ale z drugiej strony nie ukrywał też, że w przyszłości chciałby zagrać dla jednego z hegemonów Premiership.
W 2003 r. błyskotliwy pomocnik otrzymał od ówczesnego trenera, Pawi Petera Reida, szansę zaprezentowania swoich nieprzeciętnych możliwości szerokiemu gronu kibiców angielskiej ekstraklasy. Jego debiut przypadł 18 sierpnia 2003 r. w przegranym 1:2 meczu przeciwko Tottenhamowi Hotspur. Młody Aaron pojawił się na boisku jako zmiennik i stał się tym samym najmłodszym w historii swego macierzystego zespołu zawodnikiem, który wystąpił podczas meczu ligowego na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Anglik miał wtedy zaledwie 16 lat i 129 dni. Sezon 2003/2004 zakończył z 11 występami na koncie (łącznie 217 minut), ale jego bardziej doświadczeni koledzy nie zdołali utrzymać się w lidze i przez następny rok Aaron cieszył swoją grą oczy fanów Championship. To właśnie na zapleczu Premier League rozkwitał talent Lennona, który rozegrał dla Reida 27 meczów we wszystkich rozgrywkach, zwiększając tym samym jeszcze bardziej zainteresowanie mocarzy Premiership swoją osobą. Właściciele Leeds, chcąc nie chcąc, musieli oddać swojego najzdolniejszego zawodnika, gdyż zdawali sobie sprawę z tego, że jego szlifowaniem powinien zająć się menedżer jednego z możniejszych i bardziej utytułowanych zespołów. I tak 1 lipca 2005 r. Aaron trafił do Tottenhamu Hotspur, w starciu z którym dwa lata wcześniej zaliczył przecież swój debiutancki mecz. Kwota transferu wyniosła milion funtów, co było sumą dość sporą, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż piekielnie szybki skrzydłowy liczył sobie wówczas jedyne 18 wiosen. Dlaczego jednak dziś, po upływie dekady, ten zapowiadający się niegdyś na gwiazdę nie tylko Spurs, ale i reprezentacji Anglii, zawodnik jest do wzięcia za jedyne… 265 tys. funtów?











