17. kolejka portugalskiej ekstraklasy nie przyniosła zaskakujących wyników. Braga, Benfica i Porto utrzymały zwycięskie passy, natomiast Sporting musiał zaznać goryczy porażki.
W piątkowy wieczór lider podejmował imiennika z Lizbony. Choć goście bardzo mocno starali się grać szybką piłkę, gołym okiem było widać, iż gospodarze są lepszą drużyną. Braga po raz kolejny udowodniła, że jest zdecydowanym kandydatem do tytułu mistrzowskiego. Każda z formacji wywiązuje się doskonale ze swoich zadań. Również bramkarz Sportingu Braga pokazuje, że jest jednym z najlepszych w tym sezonie.
FC Porto zgodnie z przewidywaniami zdecydowanie wygrało i nie zwiększyło straty do czołowej dwójki. Mistrzowie Portugalii pokazali futbol, jakim zachwycali w ostatnich latach, dlatego wszyscy kibice „Portowych” wierzą w to, że ich ulubiona drużyna nawiąże jeszcze walkę o pierwsze miejsce w tabeli.
Benfica Lizbona, podobnie jak Braga i Porto, w dobrym stylu zainkasowała trzy punkty. Podopieczni Jorge Jesusa w początkowej fazie spotkania mieli pewne problemy z dobrze grającą drużyną Vitorii, jednakże po przerwie już tylko jeden zespół prowadził grę. Jedyne, co martwi kibiców Benfiki, to słaba postawa Oscara Cardozo, który zupełnie zatracił formę z początku sezonu.
Pozostałe spotkania:
Uniao Leiria – SC Olhanense 2:0 (0:0), Naval de Maio – Belenenses Lizbona, Vitoria Setubal – Rio Ave FC 2:2 (1:1), Pacos de Ferreira – Academica Coimbra 2:1 (0:0), Leixoes SC – CS Maritimo Funchal 1:2 (1:2)










