16. kolejka portugalskiej ekstraklasy ponownie zaskoczyła fanów. Co prawda lider i wicelider ligi wygrali swoje spotkania, ale jednak remis mistrza kraju można traktować w kategorii wielkiej sensacji. Kolejne trzy punkty uzyskał również Sporting Lizbona.

Braga jest już bezsprzecznym kandydatem do tytułu mistrza sezonu 2009/2010. Po raz kolejny zespół Pawła Kieszka pokazuje, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. Tym razem Academica Coimbra była teamem, który musiał uznać wyższość obecnego lidera Bwin Ligi. Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał Hugo Viana, który wyrasta na główną gwiazdę ligi. Doskonale drybluje i rozprowadza akcje swojego zespołu.
Benfica Lizbona wraca do dawnej formy z początku sezonu, dzięki której odnosiła wysokie, spektakularne zwycięstwa. 5:0 dla przyjezdnych w spotkaniu z Rio Ave było lekkim zaskoczeniem. Rezultat mógłby być inny, jednak sędzia okazał się antybohaterem spotkania. Bez konkretnego powodu wyrzucił jednego zawodnika gospodarzy, co ustawiło sposób gry obydwu teamów.
FC Porto bardzo zawiodło swoich sympatyków, remisując na Stadio de Dragao z zespołem Pacos de Ferreira 1:1. Co prawda gospodarze grali bez Hulka, jednak to nie jest żadne wytłumaczenie bardzo słabej postawy mistrza Portugalii. Dla przyjezdnych jest to na pewno bardzo ważny punkt, gdyż zapewne nie przewidywali oni, że z meczu z Porto przywiozą jakąkolwiek zdobycz.
Sporting Lizbona powoli wraca na odpowiednie tory. Już po raz czwarty z rzędu zwycięża i po fatalnej formie z początku sezonu nie widać już śladu. Zwycięstwa „Zielono-białych” nie są jeszcze tak efektowne jak w poprzednim sezonie, lecz widoczna jest zmiana trenera i nowy styl grania Sportingu.
Pozostałe spotkania:
Vitoria SC – Vitoria Setubal, SC Olhanense – Naval de Maio 1:0, Uniao Leiria 0:2, Belenenses Lizbona – Leixoes SC 1:3 (0:1)











