W sobotnie popołudnie FC Nuernberg zremisowało na własnym stadionie z liderem tabeli Borussią Dortmund 1:1. Bramkę dla wicemistrzów Niemiec strzelił Marcel Schmelzer z rzutu wolnego, zaś gola wyrównującego dla gospodarzy zdobył Per Nilsson. Robert Lewandowski, który nietypowo pojawił się na boisku dopiero w 65. minucie nie pomógł swej drużynie w odniesieniu zwycięstwa.
Pierwsze kilkanaście minut upłynęło pod znakiem licznych ataków BVB, jednak były one mało skuteczne. W 7. minucie dobrze podał Błaszczykowski do Reusa, który minął Schafera, i kiedyż już był przed pustą bramką dopadł go Pogatetz i zdążył zainterweniować. Następne kilkanaście minut to czas spokojnej gry i konstruowania ataku pozycyjnego raz z jednej, raz z drugiej strony. Dopiero w 20. minucie Weidenfeller miał co robić. Świetnie główkował Frantz, lecz jego strzał trafił w poprzeczkę. Defensorzy Norymbergi byli bardzo dobrze zorganizowani i często łapali swoich rywali w pułapki ofsajdowe.

Wreszcie w 26. minucie Aubameyang znalazł się sam na sam z Schaferem, jednak w tej sytuacji znów dobrze ustawieni byli obrońcy gospodarzy i sędzia boczny podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. W 38. minucie Borussia wykorzystała rzut wolny z 25 metrów. Autorem kapitalnego uderzenia był Marcel Schmelzer, który nie dał szansy bramkarzowi rywali. Bardzo szybko próbowali zrewanżować się za straconego gola podopieczni Michaela Wiesingera, którzy w ostatnich minutach przeprowadzali frontalne ataki na bramkę BVB, ale bez oczekiwanego rezultatu. Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip była mało ekscytująca. Żadna z drużyn nie potrafiła przez dłuższy czas dominować na boisku. Do przerwy w Norymberdze prowadziła Borussia jedną bramką.
Druga połowa to kontynuacja częstych ataków gospodarzy, lecz zbyt wolnych, aby zaskoczyć graczy BVB. W 51. minucie po błędzie Sokratisa Per Nilsson spokojnie przyjął piłkę i huknął, że nie było możliwości obrony, dając swojej drużynie wyrównanie w meczu. Tuż po tej sytuacji Błaszczykowski mógł trafić na 2:1, jednak jego strzał nieznacznie minął bramkę Schafera. Jeszcze lepszą szansę zmarnował Ducksch, który stanął oko w oko z bramkarzem, jednak młody napastnik uderzył prosto w golkipera gospodarzy. W 65. minucie na boisku pojawił się etatowy napastnik wicemistrzów Niemiec Robert Lewandowski, który miał uratować zwycięstwo dla BVB.
W 72. minucie „Lewy” pierwszy raz uderzył z daleka na bramkę Norymbergi, jednak Schafer był na posterunku. Pięć minut później Hofmann przeprowadził indywidualną akcją, po której piłka trafiła do Lewandowskiego, ten uderzył z kilku metrów, ale znów kapitalną interwencją popisał się Schafer. Piłkarze Borussii próbowali w ostatnich minutach trafić drugiego gola, który dałby podopiecznym Juergena Kloppa zwycięstwo, lecz wszelkie starania rozbijały się na Raphaelu Schaeferze. BVB gubi ważne punkty!









