W ostatniej kolejce Ekstraklasy drużyna Jagiellonii Białystok przegrała w Gdańsku z miejscową Lechią 2:0. Marcin Burkhardt powiedział po spotkaniu, że jego zespołowi zabrakło agresji.
– W drugim meczu z rzędu zabrakło nam agresji, jaką prezentowaliśmy wcześniej. Spotkanie z Lechią nie wyglądało najlepiej. Straciliśmy bramkę i nie mogliśmy się po niej podnieść. To trzeba mentalnie na pewno zmienić. Na szczęście puchar to, co innego i teraz musimy się skoncentrować i włożyć 120% sił w mecz finałowy z Pogonią. Najważniejsze, żeby być agresywnym, bo piłkarsko na pewno jesteśmy lepsi – powiedział Burkhardt.
Mimo utrzymania w Ekstraklasie, pomocnik po porażce z Lechią ma mieszane uczucia. – Na pewno jest w nas radość, że utrzymaliśmy się, mimo dziesięciopunktowej kary, ale zawsze chce się iść wyżej i zdobywać coraz więcej. Tymczasem w końcówce sezonu jakoś się zatrzymaliśmy i nad tym musimy pracować, aby więcej się to nie powtórzyło – zakończył.
Zawodnik jest tylko wypożyczony dla Jagiellonii z ukraińskiego Metalista Charków, ale prawdopodobnie działacze „Jagi” zdecydują się na wykupienie pomocnika. W tym sezonie Burkhardt wystąpił w zaledwie ośmiu meczach ligowych.










