Cały Lech Poznań odetchnął z wielką ulgą! Jak informowały rano media, Jasmin Burić doznał groźnej kontuzji, która w najgorszym wypadku mogła zakończyć jego karierę. Na szczęście obejdzie się bez operacji, wystarczy kilkutygodniowa przerwa.

Bośniak ma problemy z pachwiną, które uniemożliwiają mu trenowanie na najwyższych obrotach. Polscy lekarze po przebadaniu bramkarza postanowili go wysłać do kliniki we Włoszech, gdzie miał przejść szczegółowe testy. Na Półwyspie Apenińskim stwierdzono, że zawodnik Lecha Poznań uszkodził obrąbek stawu biodrowego. Bośniak musi poddać się operacji, aby problemy minęły.
W tym właśnie kłopot. Ryzyko jest wielkie, może bowiem dojść do komplikacji, które mogą przyczynić się do zakończenia jego kariery. Marco Zanetti potwierdził jednak to, co mówili Polacy.
– Marco Zanetti potwierdził nasze wcześniejsze rozpoznanie, czyli zapalenie kaletki mięśnia biodrowo-lędźwiowego – mówi szef kliniki Rehasport Witold Dudziński. Bramkarz będzie teraz leczony zachowawczo. Na razie trudno określić, kiedy wróci do gry. Pauza na pewno potrwa jednak kilka tygodni.











