Angielskie media informują, że w szatni Manchesteru City może dojść do buntu przeciwko trenerowi Roberto Manciniemu. Motywem takiego działania piłkarzy ma być wyjazd na mecz charytatywny we Włoszech, który jest na rękę tylko menedżerowi City.

Władze klubu zgodziły się na wyjazd ekipy do Włoch na spotkanie charytatywne pomiędzy City a zespołem złożonym z piłkarzy Genoi i Sampdorii. Szczytny cel, jakim była zbiórka pieniędzy dla ofiar powodzi, skłonił Manciniego do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Początkowo włoski szkoleniowiec miał zabrać ze sobą zawodników, którzy na co dzień nie mieszczą się w pierwszym składzie. Ostatnio jednak zmienił zdanie i zakomunikował, że do Włoch pojadą najlepsi. Zawodnikom to się nie spodobało, ponieważ trener bez przerwy narzeka na kontuzje, kartki i zmęczenie swoich podopiecznych, więc decyzja o nagłym wyjeździe w trakcie sezonu jest dla nich zupełnie niezrozumiała.
Mecz pomiędzy Manchesterem City a zespołem złożonym z piłkarzy Genoi i Sampdorii ma się odbyć w środę 8 lutego. Cztery dni później podopieczni trenera Manciniego rozegrają mecz ligowy z Aston Villą Birmingham.











