Już w najbliższą sobotę rozegrane zostaną mecze w niemieckiej Bundeslidze, które zakończą zmagania drużyn w sezonie 2011/2012. Wiemy już, kto zostanie mistrzem, a która ekipa pożegna się z ligą. Ciekawie zapowiada się walka o grę w barażach oraz rywalizacja w Lidze Europy.
Wszystkie spotkania ostatniej kolejki rozegrane zostaną w tym samym czasie. Na każdym stadionie sędziowie rozpoczną zmagania o godzinie 15:30. Od pierwszego do czwartego miejsca na pewno nic już się nie zmieni. Borussia Dortmund z dorobkiem 78 punktów już kilka kolejek temu zapewniła sobie obronę tytułu mistrzowskiego. Podopieczni Juergena Kloppa nie spoczywają jednak na laurach i prezentują wysoką formę, mimo zagwarantowanego triumfu. W ostatniej kolejce dortmundczycy bez problemów rozprawili się z czerwoną latarnią ligi – Kaiserslautern – aplikując przy tym aż pięć goli. Teraz na Signal Iduna Park przyjedzie największa rewelacja rundy wiosennej, czyli Freiburg – klub, który w 2011 roku był pierwszym kandydatem do spadku. Piłkarze Christiana Streicha nie zaznali smaku porażki już od dziesięciu meczów i dzięki temu zagwarantowali sobie utrzymanie w lidze.
Największym w tym sezonie osiągnięciem zawodników z Kolonii będzie walka w barażach z trzecią drużyną drugiej Bundesligi. Klub Sławomira Peszki zajmuje szesnaste miejsce w tabeli i nie ma najmniejszych szans na prześcignięcie Augsburga, który ma na swoim koncie pięć zdobytych oczek więcej. W najbliższą sobotę piłkarze z Westfalii gościć będą u siebie wicelidera – Bayern Monachium. Po tym meczu czar o pozostaniu w Bundeslidze może prysnąć, porażka „Kozłów” i zwycięstwo Herthy Berlin nad Hoffenheimem dadzą bowiem piłkarzom ze stolicy Niemiec możliwość walki w play-offach. Podbudowani awansem do finału Champions League, „Bawarczycy” na pewno nie położą się przed przeciwnikami i będą chcieli zafundować swoim kibicom jak najwięcej powodów do radości. Trener Jupp Heynckes zapowiada, że mimo dwóch zbliżających się bardzo ważnych meczów (oprócz pojedynku z Chelsea, również finał Pucharu Niemiec) nie zamierza eksperymentować ze składem i wystawi do boju piłkarzy, którzy obecnie prezentują najwyższą formę. Tego spotkania na pewno nie odpuści Mario Gomez, który przecież walczy jeszcze o koronę króla strzelców. Najlepszy snajper Bayernu ma w swoim dorobku 26 goli i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji. Jedną bramkę więcej zdobył holenderski strzelec Klaas-Jan Huntelaar, którego Schalke 04 Gelsenkirchen (mające zagwarantowany udział w Lidze Mistrzów) zmierzy się z Werderem Brema.
Obecnie drużyną, która zajmuje siódme miejsce w tabeli, jest ekipa Wolfsburga. Lokata, na której aktualnie znajduje się ekipa „Wilków”, jest chyba najgorszą, ponieważ jako pierwsza z pozostałych nie gwarantuje rozgrywek w europejskich pucharach. Aby wskoczyć na szóste miejsce, podopieczni Feliksa Magatha muszą rozprawić się z VfB Stuttgart, a Hannover zgubić punkty w rywalizacji przeciwko Kaiserslautern. Opcja ta wydaje się dość mało prawdopodobna, „Czerwone Diabły” są bowiem w ogromnym dołku, a przecież piłkarze Bruno Labbadii po zwycięstwie będą mogli cieszyć się z bezpośredniego awansu do Ligi Europy.








