W dwóch niedzielnych spotkaniach kończących 20. kolejkę Bundesligi Borussia Dortmund niespodziewanie zremisowała z Energie Cottbus 1:1, a Hamburger SV pewnie pokonał Arminię Bielefeld 2:0. Artur Wichniarek, grający w barwach przyjezdnych nie wykorzystał rzutu karnego.
Wygląda na to, że po udanej rundzie jesiennej podopieczni Jurgena Kloppa wracają do stanu z poprzedniego sezonu, kiedy przeplatali dobre mecze ze spotkaniami przeciętnymi, albo wręcz słabymi. Trzeci mecz rundy wiosennej i kolejny niezakończony zwycięstwem (poprzednie kolejki: 1:1 z Bayerem, 1:3 z Bayernem).

To, co jednak powinno najbardziej martwić kibiców zespołu z Signal-Iduna-Park, to tendencja spadkowa, jaką widać w grze. W zremisowanym z Bayerem spotkaniu zespół Borussii zagrał naprawdę dobry mecz, z Bayernem Monachium momentami piłkarze Kloppa prowadzili równorzędną grę, a w meczu z Energie nie potrafili w drugiej połowie zdobyć choćby jednego gola dającego zwycięstwo.
Za to goście pokazali, że nie mają zamiaru łatwo oddać miejsca w Bundeslidze. W 31. minucie po akcji Albańczyka Ervina Skeli bramkę zdobył turecki obrońca Cagdas Atan.
Bardzo szybko odpowiedziała Borussia. W 36. minucie w polu karnym faulowany został kapitan Borussii Sebastian Kehl i w konsekwencji sędzia zawodów Peter Sippel podyktował jedenastkę. Gola z rzutu karnego zdobył szwajcarski napastnik zespołu z Dortmundu Alexander Frei.
Druga połowa to ataki podopiecznych Kloppa i bardzo dobra gra obrońców Energie i bramkarza Gerharda Tremmela. Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów, a gospodarze kończyli spotkanie w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartkę w doliczonym czasie gry ujrzał koreański obrońca Lee Young Pyo. Borussia coraz wyraźniej odstaje od ligowej czołówki. Energie natomiast wciąż walczyć będzie o utrzymanie w 1 Bundeslidze.
Dwaj Polacy Jakub Błaszczykowski (Borussia D.) i Mariusz Kukiełka (Energie) nie zagrali z powodu kłopotów zdrowotnych.
HSV Hamburg – Arminia Bielefeld 2:0 (1:0)
Nie będzie mile wspominał niedzieli 15 lutego Artur Wichniarek, który mógł pokrzyżować plany Hamburczykom i zdobyć gola wyrównującego dla Arminii. Polski napastnik w 55. minucie nie zdobył gola z rzutu karnego. Bramkarz HSV Frank Rost obronił jego strzał.
Jednak to gospodarze już w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie. W 32. minucie bramkarza Arminii Dennisa Eilhofa pokonał strzałem z rzutu wolnego Piotr Trochowski.
Do przerwy więcej goli już nie padło. Niewykorzystany przez Wichniarka rzut karny szybko zemścił się na Bielefeldczykach. Pięć minut po tej sytuacji bramkę na 2:0 dla podopiecznych Martina Jola zdobył Peruwiańczyk Jose Paolo Guerrero, po dograniu Ivicy Olicia.









