Rozpoczęcie czwartej kolejki Bundesligi już dawno za nami. Awansem swój mecz rozegrał Bayern Monachium, który dość niespodziewanie zremisował z SC Freiburg. To jednak był dopiero początek, a punkt kulminacyjny kolejnego weekendu dopiero przed nami.
Wszystko rozpocznie się wczesnym popołudniem w sobotę, kiedy to Borussia Moenchengladbach podejmie na własnym stadionie Werder Brema. Ani jedni, ani drudzy w tym sezonie nie zawodzą. Niektórzy krzyczą również, że w pewien sposób pozytywnie zaskakują. Co prawda, nie wskazują na to ich dorobki punktowe, ale trzeba przyznać, że mało kto spodziewał się tak grających „Die Fohlen” i podopiecznych Robina Dutta.
Bremeńczycy nie będą mieli prostego zadania na Borussia-Park, bo gospodarze oczek łatwo nie oddadzą. Lucien Favre będzie mógł wystawić swoją najsilniejszą jedenastkę, bo na urazy narzeka jedynie Mahmoud Dahoud, bez którego „Źrebaki” i tak powinny zagrać dobrze. Nieco większy ból głowy może mieć za to szkoleniowiec przyjezdnych, któremu z gry wypadło więcej pionków. Na szachownicy nie staną Tom Trybull, Lukas Schmitz, Philipp Bargfrede i Predrag Stevanović. Nieobecnych jest wielu, ale czy Szwajcar będzie w stanie to wykorzystać i zaszachować swojego rywala? Ostatni mecz pokazał, że wiele będzie zależało od dyspozycji supergwiazdy Marca-Andre ter Stegena, który, jeśli ma dobry dzień, broni wybornie. Co się stanie, jeśli MAtS nie będzie grał dobrze, a do tego zawiedzie formacja defensywna? Efekty tego widzieliśmy w ubiegłą sobotę. Miejmy nadzieję, że 31 sierpnia nie doznamy deja vu.
Wierząc jednak niemieckiemu „Bildowi” , atmosfera w klubie jest jaka jest, a niektórym zawodnikom do głowy uderza sodówka. Przykładem jest Havard Nordveit, którego słowa sprzed kilku dni cytuje zachodnia bulwarówka: – Dla mnie jest jasne, że jeśli jestem zdrowy, to gram w pierwszej jedenastce. Zgodzę się z tym, że Kramer ma za sobą dobre mecze, ale jestem lepszy od niego i od Xhaki. W drużynie nie ma lepszego gracza na pozycji defensywnego pomocnika. Jak widać, 23-latek tryska pewnością siebie, jednak czy sam sobie nie szkodzi? Nie byłoby lepiej, gdyby Niemiec skupił się na treningach i udowodnieniu trenerowi, że w tej wypowiedzi jest choć krzta prawdy? Na to pytanie młody pomocnik musi odpowiedzieć sobie sam.
Przypuszczalne składy:
Borussia Moenchengladbach: ter Stegen – Jantschke, Stranzl, Dominguez, Daems – Herrmann, Kramer, Xhaka, Arango – Kruse, Raffael
Werder Brema:Mielitz – Fritz, Proedl, Caldirola, Selassie – Ekici, Makiadi, Junuzović – Hunt, Arnautovic, Yildirim
To jednak nie ten mecz będzie hitem czwartej kolejki Bundesligi. Na Veltins Arena fatalne w lidze Schalke 04 podejmie zajmujących ostatnie miejsce na pudle „Aptekarzy”. Gospodarze muszą znaleźć w tym spotkaniu receptę na odzyskanie zaufania wśród kibiców, którzy są coraz bardziej zniesmaczeni postawą swoich ulubieńców. W najgorszej sytuacji znajduje się Jens Keller, który jest na wylocie, a fani „Górników” domagają się już jego głowy.








