Piłkarze Hoffenheim przegrali na własnym boisku z Bayerem Leverkusen 1:4. Bohaterem spotkania został napastnik „Aptekarzy” Patrick Helmes.
W piątkowym spotkaniu Bundesligi zmierzyły się dwa zespoły z czołówki tabeli. Lider z Hoffenheim podejmował na Rhein Necker Arena zespół Bayeru Leverkusen.
Od pierwszych minut drużyna Bruno Labbadii zagrała bardzo ofensywnie. Już w drugiej minucie drużyna gości objęła prowadzenie. Renato Augusto wygrał pojedynek z Andreasem Ibertsbergerem, zagrał na wolne pole do Patricka Helmesa, a napastnik Bayeru z 18 metrów strzelił nie do obrony. Drużyna gości nadal atakowała i zdobyła kolejną bramkę. Tranquillo Barnetta dośrodkował piłkę na pole karne i gdy wydawało się, że Timo Hildebrand pewnie złapie futbolówkę, ta jednak znalazła się pod nogami Simona Rolfesa i reprezentant Niemiec z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie Leverkusen.
W 15. minucie po zagraniu Demby Ba, Boubacar Sanogo mógł zdobyć bramkę dla gospodarzy, jednak reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie był w stanie pokonać golkipera Leverkusen. W 31. minucie podopieczni Ralfa Ragnicka zdołali strzelić kontaktowego gola. W polu karnym faulowany był Demba Ba, a Sejad Salihovic pewnie wykorzystał jedenastkę. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa, tuż przed przerwą po akcji Barnetty z Michaelem Kadlecem, Helmes drugi raz w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców. Było to już 15. trafienie reprezentanta Niemiec w tym sezonie.
Druga część meczu zaczęła się identycznie jak pierwsza, czyli od zdobycia bramki przez zespół Bruno Labbadii. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Barnetta, najwyżej w polu karnym wyskoczył Gonzalo Castro i głową skierował piłkę do siatki rywala. W tej sytuacji po raz kolejny nie popisała się defensywa Hoffenheim. Widać było brak środkowego obrońcy Marvina Comppera w składzie gospodarzy.
W 71. minucie swoją trzecią bramkę w tym meczu mógł zdobyć Helmes, ale po podaniu Stefana Kiesslinga, napastnik Bayeru z 12 metrów strzelił tuż obok słupka. Rozmiary porażki mogli zmniejszyć Chinedu Obasi, Salihovic oraz Wellington, jednak podopiecznym Ragnicka w tym meczu zabrakło skuteczności.
Ostatecznie drużyna z Leverkusen pokonała na wyjeździe lidera rozgrywek- TSG Hoffenheim 4:1. W zespole gości całe spotkanie rozegrał Tomasz Zdebel. Były reprezentant Polski może uznać swój występ za udany, szczególnie jeżeli chodzi o zadania defensywne.








