Artur Wichniarek po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych snajperów Bundesligi. Tym razem ofiarą polskiego napastnika padł zespół Werderu Brema. Tym samym zakończyła się 18. kolejka ligi niemieckiej.
Werder Brema – Arminia Bielefeld 1:2 (1:1)
Zdecydowanym faworytem meczu w Bremie byli gospodarze. Dysponujący znacznie lepszym, zwłaszcza w ofensywie, składem Werder miał od mocnego uderzenia rozpocząć rundę rewanżową Bundesligi.
Jednak już w 24. minucie ponad 38 tysięcy kibiców zgromadzonych na Wieserstadion zostało „sprowadzonych na Ziemię”. Boczny obrońca Arminii, Michael Lamey, dograł do Thorbena Marxa, a ten zdobył niespodziewanie pierwszego gola dla gości.
Podrażniony Werder ruszył do frontalnego ataku. Efektem była bramka portugalskiego napastnika Hugo Almeidy w 44. minucie. Wydawało się, że w drugiej połowie gospodarze zdołają strzelić jeszcze, co najmniej jednego gola.
Nic bardziej mylnego. Zespół Michaela Frontzecka znowu zaskoczył gospodarzy. Tym razem akcję przeprowadziła dwójka napastników Arminii. Podawał Christopher Katongo, a swojego 11. gola w sezonie zdobył polski napastnik, Artur Wichniarek.
Pomimo kilku dogodnych sytuacji i dokonania przez trenera Thomasa Schaafa trzech zmian, Bremeńczykom nie udało się doprowadzić do remisu. Sensacja stała sie faktem. Walcząca o utrzymanie Arminia pokazała charakter i pokonała ligowego potentata.
VfL Bochum – Karlsruher SC 2:0 (1:0)
Mecz na Rewirpower-Stadion miał byc spotkaniem z gatunku tych za „sześć punktów”. Zarówno gospodarze, jak i goście z Karlsruhe przed meczami 18. kolejki znajdowali się „pod kreską”.
Trenerzy obu ekip: Marcel Koller (VfL) i Edmund Becker (Karlsruhe) podkreślali, że jest to dla ich zespołów bardzo ważne spotkanie.
I rzeczywiście, obydwa zespoły przez całe spotkanie próbowały przechylić szalę na własną korzyść. Ostatecznie to piłkarze z Bochum zdobyli trzy punkty i to oni wydostali się ze strefy spadkowej.
W 26. minucie stadion w Bochum oszalał po raz pierwszy. Bramkę dla gospodarzy zdobył jeden z dwójki braci występujących w VfL, Christian Fuchs.
W drugiej połowie kolejne trafienie dołożył pozyskany w przerwie zimowej z Borussii Dortmund, argentyński napastnik Diego Klimowicz (65 minuta). Asystę przy golu zaliczył słowacki napastnik Stanislav Sestak.
Dzięki temu zwycięstwu zespół VfL Bochum wyprzedził drużynę z Karlsruhe i z 14 punktami zajmuje 15. pozycję w tabeli.
Marcin Mięciel (VfL Bochum) nie znalazł się w kadrze meczowej.








