Bundesliga finiszuje! Każdej drużynie do rozegrania zostały cztery spotkania. Do zdobycia już tylko 12 punktów. Kto zgarnie komplet oczek? Kto zapewni sobie utrzymanie, a kto zagra w europejskich pucharach? W dużej mierze na te spotkania odpowie nam 31. kolejka Bundesligi.
Hit 31. kolejki Bundesligi
W spotkaniu kończącym 31. kolejkę Bundesligi czeka nas starcie przeciętnego ostatnio HSV z walczącym o Champions League Schalke 04. Dla graczy z Gelsenkirchen będzie to spotkanie kluczowe w bitwie o elitarne, europejskie rozgrywki.

Porażka z Hamburgiem oznaczać może nie tylko stratę milionów euro za grę w Lidze Mistrzów, ale także straty kadrowe. Takimi informacjami szasta Kicker.com. Zdaniem niemieckiego serwisu w przypadku braku awansu Schalke do Borussii Dortmund odejdzie Julian Draxler. Z perspektywy kibiców „Die Knappen” taki transfer byłby niedopuszczalny. To właśnie to przejście zawodnika miałoby załatać dziurę finansową spowodowaną niemożliwością gry w LM.
To nie jedyna zła wiadomość z obozu z Veltins-Arena. Do dzisiaj w żadnym z ostatnich treningów udziału nie brał Jefferson Farfan, który z pewnością nie zagra z Hamburgiem. W środę nie trenowali także Ciprian Marica oraz Joel Matip, jednak szkoleniowiec ma nadzieję, że Joel będzie gotowy do gry.
– Matip doznał lekkiego urazu we Frankfurcie. To, że dziś nie trenował, było tylko takim środkiem ostrożności, więc mam nadzieję, że Joel będzie mógł zagrać w niedzielę – powiedział przed meczem trener Schalke, Jens Keller.
W Schalke mają także powody do radości. Jednym z nich jest powrót Klass-Jana Huntelaara do treningów. Oznacza to, że najprawdopodobniej wystąpi on w meczu z HSV. Problemy nie ominęły tej drużyny. Milan Badelj najprawdopodobniej nie zagra z „Górnikami”, bo narzeka na uraz przywodziciela. Nieobecni mogą być również Dennis Aogo i Tolgay Arslan, jednak ten drugi wrócił już do treningów i od dyspozycji dnia zależy jego ewentualny występ.
– Schalke jest pod presją, bo zależy mu na grze w Champions League – powiedział przed meczem Thorsten Fink.
Jesienne spotkanie obu zespołów zakończyło się wynikiem 3:1 dla HSV, jednak w obecnej dyspozycji drużyny powtórzenie tamtego wyniku graniczy z cudem. Hamburg nie stoi jednak na straconej pozycji, a wszystko jest tak naprawdę w rękach samego Schalke.
Arcyciekawe spotkanie w środku tabeli
W drugim niedzielnym spotkaniu czeka nas starcie dziewiątego w tabeli Mainz z „Orłami” z Frankfurtu. Dla tych drugich jest to kolejne arcyważne spotkanie. Podopieczni Armina Veha marzą jeszcze o prawie gry w Lidze Mistrzów. Oznacza to jednak, że nie mogą przegrać żadnego spotkania do końca sezonu, licząc na ewentualną wpadkę „Górników” z Gelsenkirchen. Jedna z nich miała miejsce w ostatniej kolejce, kiedy to przegrali oni z Eintrachtem właśnie.








