Piłkarze Bayeru Leverkusen po zwycięstwie 2:0 nad VfL Wolfsburg awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. Jednak już jutro mogą z powrotem wrócić na pozycję wicelidera.
Od początku spotkania oba zespoły nie kwapiły się do strzelenia bramki i kibice oglądali dość nudnawą grę swoich ulubieńców. Asekuracyjny styl gry przyjęty przez te dwa zespoły w początkach meczu mógł sugerować, że bramek raczej nie będzie. Przez 45 minut jedynym zawodnikiem, któremu wyraźnie zależało na strzeleniu gola, był Patrick Helmes, który wielokrotnie zagrażał bramce rywala. Jednak bez dostatecznego wsparcia kolegów sam nic nie potrafił zdziałać.
Po zmianie stron zarówno Bayer, jak i VfL śmielej zaczęli atakować rywala. Efektem tego była zdobyta w 57. minucie bramka autorstwa Szwajcara, Tranquilla Barnetty. Był to sygnał do ataku i zaledwie 10 minut później po raz drugi do siatki trafił Kießling, co dało wynik 2:0.
Bayer Leverkusen po raz pierwszy od kilku lat znów liczy się w walce o tytuł mistrzowski. Jeśli utrzyma formę, ma szansę zawojować boiska Niemiec, a nawet całej Europy. I to nie tylko w tym, ale również w przyszłym sezonie.








