Brunatni ogrywają Górnika


4 maja 2013 Brunatni ogrywają Górnika

PGE GKS Bełchatów pokonał 2:0 Górnika Zabrze po golach Bartłomieja Bartosiaka i Kamila Poźniaka. Dzięki wygranej podopieczni Kamila Kieresia podtrzymali swoje szanse na utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie.


Udostępnij na Udostępnij na

Tempo spotkania uderzająco trafnie ocenił komentator jednej z telewizji, który nazwał je „tempem spacerowym”. I tak rzeczywiście było. Tak naprawdę nie można nawet wyróżnić kilku ciekawych sytuacji, gdyż takich po prostu nie było.

Ireneusz Jeleń był dziś nieskuteczny
Ireneusz Jeleń był dziś nieskuteczny (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Wyjątkiem jest sytuacja z 31. minuty. Wtedy to Bartłomiej Bartosiak otrzymał znakomite podanie od Rafała Kosznika i sprytnie posłał piłkę do bramki między nogami Norberta Witkowskiego. Futbolówkę próbował jeszcze wybijać Bartosz Kopacz, ale mimo jego interwencji ta i tak znalazła się w siatce. Wynikiem 1:0 dla gospodarzy zakończyła się pierwsza, bardzo uboga w ciekawe sytuacje, połowa.

Druga połowa niestety uderzająco przypominała pierwszą. Nie można nawet powiedzieć, że Górnik starał się odrobić stratę. Kibiców z Zabrza niewątpliwie najbardziej zawiedli dwaj napastnicy – Ireneusz Jeleń i Prejuce Nakoulma. Rozegrali oni bardzo słabe spotkanie i w 68. minucie zeszli z boiska.

Emilijus Zubas po raz kolejny zachował czyste konto
Emilijus Zubas po raz kolejny zachował czyste konto (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Górnik w drugiej połowie miał przewagę wizualną, co objawiało się na przykład w posiadaniu piłki. Tak naprawdę „Trójkolorowi” nie robili nic, aby zagrozić bramce rywala. Gra podopiecznych Adama Nawałki wyglądała jak walenie głową w mur, którym była dobrze zorganizowana defensywa „Brunatnych”. Gdy wszyscy czekali na zakończenie spotkania, w doliczonym czasie meczu „Brunatni” postawili kropkę nad i. Wtedy to Krzysztof Michalak znakomicie podał do Kamila Poźniaka, a ten z łatwością wbił piłkę do bramki gości.

Ostatecznie po wielu nieudolnych próbach strzelenia gola Górnikowi nie udało się wywieźć z Bełchatowa żadnego punktu. „Brunatni” dopisali sobie w tabeli trzy oczka i mają ich już na koncie 20, co daje im trzypunktową stratę do Podbeskidzia.

Więcej o T-Mobile Ekstraklasie znajdziecie tutaj.

Najnowsze