W dzisiejszym meczu z Arsenalem Londyn Sunderland przegrał 2:1 po dwóch trafieniach Robina Van Persiego. Trener drużyny „Czarnych Kotów” jest przekonany, że jego drużyna nie zasłużyła na porażkę.
Steve Bruce uważa, że nadal jest w stanie z powodzeniem prowadzić drużynę Sunderlandu, mimo presji, jaka wytworzyła się po przegranej z „Kanonierami”. W ostatnim czasie w mediach pojawiły się informacje, jakoby już wkrótce na fotelu trenera miał zastąpić go Martin O’Neill.

– Zagraliśmy tylko jeden słaby mecz, kiedy naszym przeciwnikiem była drużyna Norwich. W pozostałych spotkaniach zasłużyliśmy na lepsze wyniki. Czasami jednak taki jest futbol. Musimy się trzymać, a sytuacja ulegnie zmianie. Jestem tego pewien.
W dzisiejszym meczu na Emirates Stadium pierwsza bramka padła już w 29. sekundzie spotkania po strzale Van Persiego. Jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Larsson, ale tuż przed końcem spotkania kolejnego gola zdobył reprezentant Holandii.
– To był straszny początek meczu. Minęło 20-25 minut, zanim odnaleźliśmy się na boisku. Bramka Larssona przywróciła nam życie, później mieliśmy jeszcze kilka okazji, aby wyjść na prowadzenie. Byliśmy naprawdę blisko. Muszę jednak powiedzieć, że Van Persie jest piłkarzem, który robi różnicę.











