Wisła Kraków zakończyła zmagania pierwszej rundy ekstraklasy wygraną 2:1 nad Pogonią Szczecin. Napastnik „Białej Gwiazdy” Paweł Brożek znowu wpisał się na listę strzelców i jest obecnie najlepszym strzelcem polskiej ligi.
– Najważniejsze było dla mnie, aby wrócić do formy, a później myślałem o bramkach. Jestem jednak mile zaskoczony, bo 11 bramek po takich dwóch latach, jakie spędziłem za granicą na pewno buduje. Pozycja lidera w klasyfikacji strzelców oczywiście bardzo cieszy – mówił po spotkaniu Brożek.
Gospodarze zwycięstwem w ostatnim meczu tego roku zapewnili sobie miejsce w czołówce T-Mobile Ekstraklasy. Mając na uwadze poczynania Wisły w ubiegłym sezonie, trzecią pozycję w tabeli można uznać za duży sukces. Podopieczni Franciszka Smudy zawodzili jednak w meczach poza Krakowem.
– Oprócz tego jak prezentowaliśmy się na wyjazdach to spisaliśmy się bardzo dobrze. Nadal jesteśmy w walce o czołowe lokaty. Po dzisiejszym zwycięstwie na pewno spokojnie spędzimy święta. To była dobra runda. Mieliśmy mecze różne, ale potrafiliśmy wygrać z Legią i Lechem, czyli zespołami z czołówki – mówił Brożek, podkreślając jednocześnie ogromne znaczenie gry na swoim stadionie. – Tu czujemy się dobrze, mamy wsparcie kibiców. Gramy z polotem, stwarzamy sobie sytuację. Teraz będziemy mieli czas, żeby poprawić swoją organizację gry na wyjazdach.










