Widzew Łódź nie odda łatwo punktów Lechowi Poznań – zapowiada zawodnik „Czerwonych”, Łukasz Broź. 26-letni obrońca skomentował ostatnie spotkanie swej drużyny z Koroną oraz to przyszłe z „Kolejorzem”.
Broź jest niezwykle zadowolony z ostatniego zwycięstwa nad Koroną Kielce, które było pierwszą od siedmiu meczów wygraną dla Widzewa.
– Cieszymy się, że przełamaliśmy serię spotkań bez zwycięstwa. W ostatnich siedmiu meczach nie potrafiliśmy wygrać i wyglądało to naprawdę słabo. Murawa na boisku była zupełnie inna w porównaniu z sobotnim spotkaniem. Boisko było zraszane przez deszcz, więc piłka szybciej chodziła i można było stworzyć kilka składnych akcji. Dlatego też to spotkanie wyglądało bardzo ciekawie, było dużo akcji z obu stron.
Obrońca Widzewa stwierdził, że Korona niczym szczególnym jego drużyny nie zaskoczyła, mimo że przez ostatnie 20 minut łodzianie musieli grać w dziesięciu po czerwonej kartce dla Bieniuka.

– Oglądaliśmy mecze tego zespołu i wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Korona chciała szybko zdobyć bramkę, ale jej się to nie udało. To my zdobyliśmy gola i kielczanie musieli gonić wynik. Korona może stwarzała sobie jakieś sytuacje – głównie po dośrodkowaniach i strzałach głową – ale nie przyniosło to bramki.
Łukasz Broź skomentował także nadchodzący pojedynek z walczącym o tytuł mistrza Lechem Poznań. Piłkarz zapowiedział, że jego drużyna nie ułatwi zadania przyjezdnym w walce o trofeum.
– Przed nami kolejny trudny mecz. Lech gra o główny cel, czyli o mistrzostwo, i na pewno będzie chciał w Łodzi zwyciężyć. My jednak chcemy zagrać swoje i nie pozwolimy, aby przeciwnicy łatwo zdobyli u nas punkty.











